Na początku listopada pojawił się temat zmiany nazw czterech szydłowieckich ulic. Propozycje zmian zaproponował szydłowiecki PiS w ramach tzw. „dekomunizacji ulic”.

Temat wywołał ogromne poruszenie wśród szydłowieckich internautów, którzy delikatnie rzecz ujmując nie byli zadowoleni z tego pomysłu.

W piśmie do burmistrza Artura Ludwa były propozycje zmiany nazw ulic:

ul. Władysława Jachowskiego na ul. ks. Romana Kotlarza

pl. Wolności na pl. Rodu Odrowążów

ul. Ludwika Waryńskiego na ul. Żołnierzy Wyklętych

ul. 1 maja na ul. Władysława Grabskiego

Stwierdziliśmy, że może dobrym pomysłem będzie zapytać mieszkańców Szydłowca w ankiecie na facebooku. 364 osoby zdecydowały się odpowiedzieć na pytanie: Czy uważasz, że zmiana nazw kilku ulic w ramach tzw. dekomunizacji to dobry pomysł? 

Na TAK zagłosowało 14% głosujących (51 osób)

Na NIE zagłosowało 86% głosujących (313 osób)

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej przewodniczący Marek Koniarczyk poinformował, że poczynił w tej sprawie pewne kroki. Kwestie słuszności pomysłu szydłowieckiego oddziału Prawa i Sprawiedliwości ma zbadać Instytut Pamięci Narodowej.

W burzliwych dyskusjach na facebooku czy w komentarzach na portalu mieszkańcy zwracali na bezsensowność zmian większości proponowanych nazw. Są przeciwni zmiany nazwy ulicy Władysława Jachowskiego, który zasłynął jako jeden z najlepszych gospodarzy Szydłowca, przeciwni są również zmiany nazwy placu Wolności, która została nadana w II RP z okazji odzyskania niepodległości, a także ul. 1 Maja, która w Szydłowcu istnieje jeszcze dłużej niż plac Wolności. Jedyne obiekcje, które można było spotkać w komentarzach to nazwa ulicy Ludwika Waryńskiego.

Jak będzie ostatecznie? przekonamy się z pewnością niebawem.