Poniedziałkowa ulewa, 22 czerwca 2020 roku, nie oszczędziła powiatu szydłowieckiego. Padający praktycznie całą dobę deszcz spowodował zalanie i podtopienia wielu posesji, budynków, gospodarstw, ulic i rowów.

Szydłowieccy straży mieli tego dnia wiele pracy, interweniowali w wielu miejscach. Co jakiś czas słychać było syreny strażackich wozów, które udawały się w różne rejony powiatu.

Najbardziej ucierpiały gminy: Chlewiska i Orońsko.

W Chlewiskach bardzo niebezpieczna sytuacja miała miejsce na ulicy Czachowskiego przy skrzyżowaniu z ulicą Szkolną. Woda płynęła ulicą. Podniósł się tam również,  znacznie poziom rzeki Szabasówki, który sięgał do granic mostu. Na drodze rzeki podtopionych zostało kilka gospodarstw.

Mieszkańcy Chlewisk są przy okazji oburzeni, że wypompowywane nieczystości trafiały na ulice skąd z nurtem dostawały się do rzeki i na pola uprawne.

Nieciekawie sytuacja wyglądała również na ulicy Topolowej tuż przy Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, która była doszczętnie zalana.

Straż pożarna w ciągu całego dnia interweniowała również w Szydłowcu np. na ulicy Dworskiej i Narutowicza. Zalany był również fragment ulicy Sowińskiego. Interweniowali w Stefankowie czy w Gąsawach.

Strach pomyśleć co by było gdyby taki deszcz utrzymywał się na terenie powiatu szydłowieckiego przez 2-3 dni.

W akcje dotyczące głównie wypompowywania wody, czy układania worków z piaskiem zaangażowanych na terenie całego powiatu było ponad 30 zastępów straży pożarnej, w tym prawie 200 strażaków.