Informacja i zdjęcia, które otrzymaliśmy od naszej czytelniczki były makabryczne.

Będąc na spacerze natknęła się na rozkładające się i porozrzucane zwierzęce szczątki. Sytuacja miała miejsce w okolicach ulicy Polnej w Szydłowcu, nieopodal ambony myśliwskiej, około 500 metrów od najbliższych zabudowań…

Sprawa została zgłoszona do nadleśnictwa, jako podejrzenie kłusownictwa. Czekamy na odpowiedź.

Informację od czytelniczki przekazujemy poniżej, następnie oryginalny post na facebooku z większą ilością zdjęć:

Zwykle nie angażuję się w takie sprawy, ale to co dziś zobaczyłam podczas spaceru z psem po polu, wstrząsnęło mną całkowicie.

‼️ Proszę o udostępnianie ‼️

Podczas gdy w wielu większych miastach Polski działają ruchy antyłowieckie, patrzące na ręce i kontrolujące zgodność z prawem poczynań myśliwych w okolicach małych miast, takich jak Szydłowiec , myśliwi często nie podlegają żadnej kontroli i żyją niczym duża część średniowiecznej, zdegenerowanej szlachty – pijacko i nieodpowiedzialnie. Egocentrycznie i hedonistycznie, a przyjemność sprawia im wyjątkowo krwawa zabawa.

‼️ Około 500 metrów od zabudowań, natknęłam się na widok ze zdjęć. Zwłoki zwierząt zniesione pod myśliwską ambonę i zawieszone na drzewie, oraz wrzucone do dołu w ziemi.
Z ambony można było dostrzec, nieopodal, dziwną plamę – po podejściu na miejsce, zastałam zwłoki w zaawansowanym stadium rozkładu. Głowa prawdopodobnie została odcięta od zabitego zwierzęcia przez myśliwego i wisi teraz w jakimś przerażającym domu. Reszta ciała została na polu, wraz z rozrzuconymi dookoła resztkami kolb kukurydzy, którą zwabiono niewinną ofiarę tuż pod ambonę, z której padł strzał. ‼️

Taki obraz zachowania myśliwych ma w głowie wielu z nas, choć nie wątpię, że w tak licznej grupie (według PZŁ – Polski Związek Łowiecki, w Polsce jest ponad 120tys. myśliwych), jest wiele osób, które nie wykazują tak nieodpowiedzialnego i podłego zachowania. W związku z tym, proszę myśliwych, którzy sprzeciwiają się takiemu podcieraniu się etyką, aby zabrali głos i również skrytykowali takie zachowanie myśliwych (np. Udostępniając ten post). Nikt nie powinien tolerować takich barbarzyńskich poczynań, bez względu na to czy dokonuje tego kolega, czy nieznajomy. Pokażcie, że macie odwagę mówić o problemach, które dotyczą waszego środowiska. Nie zakopiecie tego pod ziemię.

W ostatnim czasie rząd Polski przyjął ustawę, która zabrania obywatelom przebywania w miejscu, gdzie odbywa się polowanie, pod karą nawet roku więzienia. Ponadto zezwala na używanie przez myśliwych tłumików. W obliczu tego, co dziś zobaczyłam, mam jeszcze większe wątpliwości co do jakiejkolwiek zasadności tego prawa. Jak widać na tym przykładzie, niektórzy – gdy nikt im nie patrzy na ręce – robią co chcą.
Gdzie jest higiena, gdzie odpowiedzialność za nasze wspólne podwórko?!

Małe miasta często są z tyłu pod wieloma względami, choćby gospodarczymi, czy kulturalnymi. Jest to jednak zrozumiałe, można to usprawiedliwić. 
Nie można jednak usprawiedliwiać zacofania etycznego. W większych miastach do czegoś takiego by nie doszło, bo obywatele reagują.
Nie możemy dopuścić do tego, że gdzieś można więcej, bo nikt nie patrzy. ?️?️‼️

Musimy reagować, to nasz obowiązek względem natury, z której (niektórzy o tym chyba zapomnieli), sami wyrośliśmy. Winni tego zdarzenia ujdą bezkarnie, nie łudzę się. Wierzę jednak, że możemy zmieniać świat i sprawiać, aby jutro było lepiej. Niech takie obrazy sie już skończą, wystarczy.

Malwina Ziela