To właśnie punkt dotyczący podwyższenia diet radnych oraz ustalenia nowego wynagrodzenia starosty Roberta Górlickiego wywołał jedną z najdłuższych i najbardziej emocjonalnych dyskusji podczas ostatniej Sesji Rady Powiatu w Szydłowcu. Opozycja przekonywała, że mieszkańcom nie przedstawiono rzeczywistych powodów podwyżek, pytała o efekty pracy obecnego zarządu i krytykowała wysokość proponowanych stawek. Z kolei przedstawiciele władz powiatu podkreślali, że wszystko odbywa się zgodnie z obowiązującymi przepisami, a ostatecznie większość rady poparła oba projekty uchwał.

„Dwa wstydliwe punkty na końcu sesji”

Dyskusja rozpoczęła się jeszcze przed przyjęciem porządku obrad.

Radny Zdzisław Bąk zwrócił uwagę, że punkty dotyczące diet radnych i wynagrodzenia starosty znalazły się dopiero na pozycjach 21 i 22 porządku obrad.

„Czy nie chodzi o to, żeby troszeczkę podmęczyć i słuchaczy, i radnych, a dwa, chyba wstydliwe punkty porządku obrad umieścić na samym końcu?” – pytał.

Radny sugerował, że mieszkańcy powinni mieć możliwość łatwego śledzenia dyskusji dotyczącej pieniędzy publicznych.

„Dobrze by było, żeby ci, którzy obserwują posiedzenie dzisiejszej Rady Powiatu, dotarło do nich, w jaki sposób rządząca w powiecie większość próbuje dobrać się do budżetu powiatu” – mówił, wnioskując o przesunięcie obu punktów na początek obrad.

Na te zarzuty odpowiedział przewodniczący Rady Powiatu. Wyjaśnił, że kolejność punktów nie wynikała z chęci ukrywania tematu, lecz z procedur finansowych.

Aby możliwe było podjęcie tych uchwał, wcześniej konieczne było przyjęcie zmian w budżecie oraz Wieloletniej Prognozie Finansowej – tłumaczył.

Wniosek o zmianę kolejności punktów nie został uwzględniony.

 

Bąk: „To nie jest żadne uzasadnienie”

Gdy rada przeszła do projektu uchwały dotyczącej diet radnych, ponownie głos zabrał Zdzisław Bąk.

Największe zastrzeżenia miał do uzasadnienia projektu.

„Przed chwilą odczytała pani tekst, który został nazwany uzasadnieniem, choć w zasadzie dla mnie nie jest to żadne uzasadnienie tej uchwały” – mówił.

Według radnego dokument nie tłumaczył mieszkańcom, dlaczego podwyżki są potrzebne.

„Ten tekst zawiera tylko przepisy prawne regulujące kwestie ustalania wysokości diet radnych” – stwierdził.

Jego zdaniem uzasadnienie powinno wprost odpowiadać na pytanie, dlaczego radni chcą zwiększyć swoje świadczenia.

„W uzasadnieniu raczej powinno być napisane, że występujemy z takim projektem, bo uważamy, że apanaże pobierane przez nas w związku z pełnieniem funkcji są za niskie.”

 

Kto zyska najwięcej?

W dalszej części wystąpienia Bąk analizował proponowane stawki diet.

Zwracał uwagę, że najwyższe świadczenia otrzymują osoby pełniące funkcje w prezydium rady oraz komisjach.

„Najniższe apanaże z tytułu zasiadania w Radzie Powiatu to są radni opozycyjni” – przekonywał.

Według niego podwyżka najbardziej odczuwalna będzie właśnie dla osób pełniących dodatkowe funkcje.

 

Ruzik: „Tak, diety są niskie. Ale będę przeciw”

Dość nieoczekiwane stanowisko przedstawił radny Tomasz Ruzik.

Przyznał, że nie uważa diet radnych powiatowych za wysokie.

„Czy uważam, że my jako radni powiatowi mamy niezbyt wysokie diety? Tak, uważam.”

Przypominał, że w wielu samorządach świadczenia są wyższe.

Mimo to zapowiedział głosowanie przeciwko uchwale.

„To nie jest działalność zarobkowa. My mamy tylko rekompensatę za poświęcony czas.”

W jego ocenie funkcja radnego nie powinna być traktowana jako źródło dochodu.

 

Ostatnie szeroko opisywane podwyżki diet radnych w Powiecie Szydłowieckim miały miejsce w 2022 roku. Wówczas  wysokość miesięcznych diet została znacząco zwiększona.

Nie udało nam się jednak potwierdzić, czy stawki opisywane w 2022 roku obowiązywały bez zmian aż do sesji z 29 maja 2026 roku. W Biuletynie Informacji Publicznej Powiatu Szydłowieckiego znajdują się uchwały dotyczące diet radnych, jednak w dostępnych materiałach nie udało nam się odnaleźć pełnego zestawienia obowiązujących kwot dla wszystkich funkcji.

Jeżeli stawki diet z 2022 utrzymały się to przewodniczący zarabia 2500 złotych, a radny który nie pełni żadnej funkcji nawet w komisji zarabia 1500 złotych.

 

Jeszcze goręcej było przy wynagrodzeniu starosty

Prawdziwe polityczne starcie rozpoczęło się jednak przy punkcie dotyczącym ustalenia wynagrodzenia starosty Roberta Górlickiego.

Zgodnie z projektem uchwały wynagrodzenie zasadnicze starosty miało wynosić 10 545 zł, a dodatek funkcyjny 3 230 zł. Do tego dochodziły dodatki przewidziane przepisami.

Zdzisław Bąk szczegółowo analizował przedstawione kwoty.

„To, co proponujecie, stanowi dziewięćdziesiąt pięć procent maksymalnej stawki możliwej do uchwalenia.”

 

„A czym sobie starosta na to zasłużył?”

Najmocniejsza część wystąpienia opozycji dotyczyła oceny działalności obecnego zarządu powiatu.

„A czymże sobie pan starosta Robert Górlicki na to zasłużył?” – pytał Bąk.

Radny przekonywał, że mieszkańcy mają prawo oczekiwać konkretnych efektów pracy władz powiatu.

Przypominał o inwestycjach przesuwanych na kolejne lata i stwierdził, że nie widzi argumentów przemawiających za niemal maksymalnym wynagrodzeniem.

W pewnym momencie porównał obecną sytuację do okresu rządów poprzedniego starosty.

„Wielu ucieszyło się, jak pan Włodzimierz Górlicki przestał być starostą, bo twierdzili, że powiat się dusi i się nie rozwija. Nastał nowy starosta Robert Górlicki i powiat dalej się dusi, dalej się nie rozwija, tylko że drożej to wynosi.”

„Włodzimierzu Górlicki, wróć”

Końcówka wystąpienia była już otwarcie polityczna.

„Żeby nie było tak, że za trochę zaczną niektórzy mówić: Włodzimierzu Górlicki, wróć.”

Był to jeden z najmocniejszych cytatów całej sesji.

 

Ruzik również przeciw

Po Bąku głos zabrał Tomasz Ruzik.

Już na początku nie pozostawił żadnych wątpliwości.

„Ja oczywiście będę głosował przeciw.”

Radny zwrócił uwagę na łączną wysokość wynagrodzenia starosty.

„Jeżeli zsumować te kwoty, to pan starosta miałby zarabiać powyżej dwudziestu tysięcy brutto.”

Przypomniał również swoje wcześniejsze stanowisko dotyczące jednostek organizacyjnych powiatu.

„Nie powinien dyrektor żadnej jednostki budżetowej powiatu, w tym także SPZOZ, zarabiać więcej od pana starosty.”

 

Koalicja nie podzieliła tych argumentów

Choć najgłośniej wybrzmiewały głosy przeciwników podwyżek, większość rady nie zgodziła się z ich oceną.

Radni koalicji nie prowadzili długiej polemiki z opozycją, jednak w głosowaniu opowiedzieli się za przyjęciem obu uchwał.

Tym samym większość uznała, że proponowane stawki są zgodne z obowiązującymi przepisami i adekwatne do pełnionych funkcji oraz odpowiedzialności związanej z kierowaniem powiatem.

 

Głosowanie pokazało podział w Radzie

Po zakończeniu dyskusji przyszedł czas na głosowania.

Wynik pokazał wyraźny podział, co nie jest żadną nowością.

Większość rządząca poparła zarówno podwyżki diet radnych, jak i nowe wynagrodzenie starosty. Opozycja głosowała przeciw.

W jednej z kluczowych decyzji stosunek głosów wyniósł 8 za i 6 przeciw.

 

Pierwsza polityczna ocena zarządu przed absolutorium

Choć formalnie chodziło o wysokość diet i wynagrodzenia starosty, w praktyce była to jedna z wielu otwartych debat o działalności obecnego zarządu powiatu przed czerwcową sesją absolutoryjną.

Opozycja pytała o efekty rządzenia, inwestycje i zasadność podwyżek.

Większość uznała natomiast, że proponowane rozwiązania mieszczą się w obowiązujących regulacjach i nie ma powodów, by ich nie przyjąć.

Jedno jest pewne – po tej sesji temat wynagrodzeń władz powiatu nie został zamknięty. Wręcz przeciwnie. Wszystko wskazuje na to, że będzie wracał jeszcze wielokrotnie podczas kolejnych obrad Rady Powiatu w Szydłowcu.

Poniżej link do nagrania video całej sesji Rady Powiatu w Szydłowcu:

TUTAJ