Pożegnaliśmy Panią Danutę Olszewską znaną i cenioną w Szydłowcu nauczycielkę nauczania początkowego. Zmarła ostatniego dnia ubiegłego 2025 roku.
Uroczystość pogrzebowa w dniu 3 stycznia, w dniu Jej imienin zgromadziła licznych uczestników – uczniów, rodziców, nauczycieli, sąsiadów i znajomych, którzy wspólnie oddali hołd Zmarłej i towarzyszyli Jej w ostatniej drodze.
Danuta Olszewska urodziła się w Dziurkowie koło Solca i w mieście tym ukończyła Liceum Pedagogiczne. Pierwszą pracę zawodową rozpoczęła w Jasieńcu Iłżeckim, a następnie pracowała w Pawliczce, Kałkowie, Kępie Gosteckiej, a od roku 1965 w szkole Podstawowej w Budkach Budkach k Szydłowca. Pracując uzupełniała wykształcenie w Studium Nauczycielskim w Kielcach, a po jego ukończeniu przeniosła się do Szkoły Podstawowej nr 1 im. Jana III Sobieskiego w Szydłowcu, gdzie pracowała do czasu przejścia na emeryturę. Oprócz zajęć obowiązkowych prowadziła bardzo chętnie drużynę zuchową oraz kółko taneczne. Była aktywnym członkiem Związku Harcerstwa Polskiego, Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, Związku Nauczycielstwa Polskiego, a po przejściu na emeryturę udzielała się w Sekcji Emerytów ZNP. Za swoją pracę społeczna I zawodowa była nagradzana I wyróżniana m. in Złotym Krzyżem Zasługi oraz Złotą Odznaką ZNP, Odznaką Przyjaciel Dziecka Złotą Odznaką Honorową od Polskiego Związku Emerytów , Rencistów I Inwalidów. Na emeryturę przeszła w roku 1987, lecz jeszcze przez kilka lat pracowała na część etatu.
Pani Danuta Olszewska była osobą oddaną swojej pracy, wychowawczynią wielu pokoleń uczniów, a także dobrym duchem szkoły. Jej zaangażowanie, ciepło i życzliwość na zawsze pozostaną w naszej pamięci.
Dziękujemy za to, że była Pani naszym przewodnikiem. Pomagała odkrywać nasze mocne strony, cieszyła się z sukcesów, a w trudnych chwilach zawsze nas wspierała. I za ten uśmiech, dzięki któremu ciepło robiło się w naszych sercach.
Była Pani dobra nauczycielka, która inspirowała nadzieję, i rozbudzała wyobraźnię oraz zaszczepiała uczniom miłość do nauki. Swym charakterem, postawą życiową, poświęceniem wobec dzieci i najbliższych, pogodą ducha, otwartością i życzliwością wobec drugiego człowieka, pokazywała nam, co jest w życiu ważne i istotne. Kochała pracę, a dobro dziecka było dla niej zawsze najważniejsze. Spełniała się w trudnej pracy nauczycielskiej.
Matkowała maluchom w klasach początkowego nauczania. Dzieci w Jej pobliżu czuły się bezpiecznie jak u mamy. Dla małych i dużych zawsze miała uśmiech i słowa pocieszenia.
Dała się poznać jako osoba o pogodnym usposobieniu – zawsze uśmiechnięta, życzliwa i optymistycznie nastawiona do świata i ludzi. Była „nietypową” jedynaczką, gdyż myślała bardziej o innych niż o sobie.
Żegnamy Panią Danutę-człowieka, który żył zgodnie z Dezyderatą i spokojnie przechodził przez zgiełk i pośpiech życia , jakby zawsze pamiętał o potrzebie ciszy, w której tak często rozmyślał i której wartość doceniał. Żyła w przyjaźni z wszystkimi nie wyrzekając się przy tym siebie. W każdym uczniu, nauczycielu, przyjacielu i znajomym potrafiła odnaleźć coś godnego uwagi i szacunku, każdy z nas miał szansę zdobyć Jej sympatię i uznanie. Osiągnięcia Jej dzieci, wnucząt uczniów i koleżanek były zawsze dla Niej źródłem radości.
Dziękujemy za to, że była Pani naszym przewodnikiem. Pomagała odkrywać w uczniach i nauczycielach mocne strony, cieszyła się z sukcesów, a w trudnych chwilach zawsze nas wspierała. I za ten uśmiech, dzięki któremu ciepło robiło się w naszych sercach.
Żyła dla innych , zawsze wyciągała swoją pomocną dłoń , można było liczyć na Jej wsparcie i bezinteresowność. Była radosna, delikatna i taktowna. W każdym człowieku widziała więcej dobrego niż złego. Emanowała ciepłem i życzliwością Swoją dobrocią i delikatnością obdarzała wszystkich.
Powtarzała, że nie należy pod adresem losu wysuwać dużych ani licznych wymagań. Uczyła nas, że najpewniejszą drogą pozwalającą w życiu unikać nieszczęścia, są możliwie skromne wymagania. I tak właśnie postępowała, zawsze starała się dostosować swe wymagania do możliwości innych i zaistniałej sytuacji.
Cała społeczność szkolna łączy się w bólu z rodziną Zmarłej, składając najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia. Temu skromnemu człowiekowi oddajemy teraz cześć. Nie zmarnujemy życzliwości jaką w nas pobudziła.
Podsumowując swoje życie mogła Pani Danusia powiedzieć: uczyniłam ich odrobinę lepszymi, pozwoliłam im na uśmiech.
I ten uśmiech Pani i byłych uczniów oraz bliskich i przyjaciół będzie Pani najtrwalszym testamentem.
Żegnamy nauczycielkę ,koleżankę , przyjaciółkę i Dobrego Człowieka.
Niech Jej Szydłowiecka Ziemia lekką będzie….Odpoczywaj w pokoju.
Koleżanki i koledzy nauczyciele.
