30 czerwca 2026 roku odbyła się jedna z najważniejszych sesji Rady Powiatu w Szydłowcu w tym roku. Choć głównym punktem obrad miały być raport o stanie powiatu, głosowanie nad wotum zaufania oraz absolutorium dla Zarządu Powiatu, pierwsza część posiedzenia poświęcona została podsumowaniu działalności najważniejszych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mieszkańców.
Już na początku przewodniczący Rady Powiatu powitał radnych, członków Zarządu Powiatu na czele ze starostą Robertem Górlickim, kierowników jednostek organizacyjnych oraz zaproszonych gości. Po stwierdzeniu prawomocności obrad radni przyjęli rozszerzony porządek sesji, uzupełniony o dodatkowe projekty uchwał dotyczące pomocy finansowej dla gminy Szydłowiec oraz zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej i budżecie powiatu. Wniosek Zarządu został przyjęty większością głosów – „za” zagłosowało ośmiu radnych, sześciu wstrzymało się od głosu.
Dwa posiedzenia Zarządu między sesjami
Starosta Robert Górlicki przedstawił informację z prac Zarządu Powiatu pomiędzy sesjami. Poinformował, że od końca maja Zarząd odbył dwa posiedzenia, podczas których opiniowano projekty uchwał dotyczące między innymi udzielenia wotum zaufania, absolutorium, zmian w budżecie oraz Wieloletniej Prognozie Finansowej.
Krótka informacja wywołała jednak pytanie radnego Zdzisława Bąka dotyczące procedury przyznania nagrody dyrektorowi Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej.
– „Jeszcze do tej pory nie wpłynął do Zarządu wniosek Rady Społecznej SP ZOZ o udzielenie nagrody dyrektorowi tej placówki?” – pytał radny.
Starosta wyjaśnił, że procedura jeszcze się nie rozpoczęła.
– „Nie wpłynął, ponieważ wasz wniosek jest elementem rozpoczynającym procedurę. Dopiero Rada Społeczna będzie procedowała odpowiednią uchwałę, a kolejnym etapem będzie wniosek skierowany do Zarządu Powiatu.”
Policja: Powiat jest bezpieczny, ale wyzwań nie brakuje
Jednym z najobszerniejszych punktów pierwszej części sesji było przedstawienie sprawozdania Komendy Powiatowej Policji w Szydłowcu za 2025 rok.
Raport zaprezentował pierwszy zastępca komendanta powiatowego Policji młodszy inspektor Marcin Cisłowski, który rozpoczął od przedstawienia sytuacji kadrowej jednostki.
Na koniec ubiegłego roku wszystkie 78 etatów policyjnych były obsadzone. Jak zaznaczył komendant, nie oznacza to jednak, że tylu funkcjonariuszy każdego dnia pełniło służbę.
– „Realnie liczba policjantów skierowanych do służby wynosiła od 60 do 70 procent. Wynikało to z absencji chorobowych, szkoleń czy delegacji.”
Coraz więcej wykroczeń
Ze statystyk przedstawionych radnym wynika, że w 2025 roku odnotowano wzrost liczby wykroczeń.
Policjanci ujawnili 1093 wykroczenia wobec 949 rok wcześniej. Znacznie wzrosła także liczba mandatów – z 380 do 541.
Najczęściej interweniowano w sprawach:
- kradzieży sklepowych,
- spożywania alkoholu w miejscach publicznych,
- zakłócania ładu i porządku.
Jednocześnie policja częściej korzystała z pouczeń jako środka oddziaływania wobec sprawców mniej poważnych wykroczeń.
Komendant podkreślał, że nie zawsze mandat jest najlepszym rozwiązaniem.
– „Pouczenie również jest formą reakcji na wykroczenie i często przynosi lepszy efekt wychowawczy.”
Problemem pozostaje bezpieczeństwo na drogach
Dużą część prezentacji poświęcono ruchowi drogowemu.
Najbardziej niepokojącą informacją była liczba śmiertelnych wypadków drogowych.
W 2025 roku na terenie powiatu doszło do trzech tragicznych wypadków ze skutkiem śmiertelnym, podczas gdy rok wcześniej odnotowano jedno takie zdarzenie.
Jak wyjaśniał komendant, wszystkie miały miejsce zimą, a wpływ na ich przebieg miały trudne warunki atmosferyczne oraz błędy uczestników ruchu drogowego.
Jednocześnie zaznaczył, że pierwsza połowa 2026 roku nie przyniosła żadnego śmiertelnego wypadku.
Dużym problemem pozostaje również przekraczanie prędkości.
To właśnie zbyt szybka jazda najczęściej zgłaszana jest przez mieszkańców za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.
– „Nie dotyczy to wyłącznie trasy S7. Mieszkańcy bardzo często wskazują także drogi lokalne.”
Sukcesy kryminalnych
Komendant sporo miejsca poświęcił również pracy pionu kryminalnego.
Do największych sukcesów zaliczył wykrycie sprawcy podpalenia samochodu o znacznej wartości oraz rozbicie plantacji konopi indyjskich działających na terenie powiatu.
Jak podkreślał, z jednej z zabezpieczonych plantacji mogło trafić na rynek nawet kilkadziesiąt tysięcy porcji narkotyków.
Policjanci zlikwidowali także grupę przestępczą odpowiedzialną za kradzieże kabli przy trasie ekspresowej S7.
Śledztwo doprowadziło funkcjonariuszy do sprawców pochodzących z Wołomina.
Co ciekawe, ci sami przestępcy po opuszczeniu aresztu dokonali podobnych kradzieży na Pomorzu i również tam zostali zatrzymani dzięki informacjom przekazanym przez szydłowieckich policjantów.
– „Powiat szydłowiecki jest powiatem bezpiecznym. Policjanci wykonują swoją pracę z oddaniem i właściwie reagują na przestępstwa oraz wykroczenia.” – podsumował swoje wystąpienie młodszy inspektor Marcin Cisłowski.
Radni pytali o wakacyjne patrole
Po zakończeniu prezentacji głos zabrał radny Tomasz Ruzik/
Nawiązał do pojawiających się w ostatnich dniach aktów wandalizmu w Parku Radziwiłłowskim i zapytał, czy w okresie wakacyjnym policja planuje zwiększyć liczbę patroli w miejscach najczęściej odwiedzanych przez młodzież.
Komendant zapewnił, że takie działania już są prowadzone.
– „Rejon zalewu, rynku i obiektów rekreacyjnych znajduje się w naszym stałym zainteresowaniu. Analizujemy zagrożenia praktycznie co tydzień i odpowiednio kierujemy tam patrole.”
Jak dodał, policjanci prowadzą już czynności dotyczące ostatnich aktów wandalizmu w parku, choć formalne postępowanie będzie mogło ruszyć po złożeniu odpowiedniego zawiadomienia przez właściciela uszkodzonego mienia.
Straż pożarna: więcej pożarów, mniej miejscowych zagrożeń
Drugim ważnym punktem obrad było przedstawienie sprawozdania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Raport zaprezentował zastępca komendanta młodszy brygadier Krzysztof Pietras.
Jak poinformował, w 2025 roku strażacy interweniowali 793 razy.
To o około 20 procent więcej niż rok wcześniej.
Największy wzrost dotyczył pożarów.
Odnotowano ich aż 454, czyli o blisko 80 procent więcej niż w 2024 roku.
Strażacy tłumaczą to przede wszystkim wyjątkowo suchym rokiem.
Najwięcej pożarów wystąpiło na terenach rolniczych oraz nieużytkach, ale odnotowano również pożary budynków mieszkalnych, środków transportu i lasów.
Największe akcje 2025 roku
Strażacy przypomnieli również najpoważniejsze akcje prowadzone w ubiegłym roku.
Wśród nich znalazły się:
- pożar dwóch budynków mieszkalnych w Woli Lipienieckiej,
- usuwanie substancji ropopochodnej z rzeki Korzeniówki oraz fosy otaczającej zamek w Szydłowcu,
- poważny wypadek drogowy w Mirówku z udziałem karetki pogotowia i samochodu ciężarowego.
Łączne straty spowodowane pożarami oszacowano na ponad 1,4 miliona złotych, natomiast wartość uratowanego mienia przekroczyła 10 milionów złotych.
Ponad 300 czujek rozdanych mieszkańcom
Podczas prezentacji komendant dużo miejsca poświęcił również działalności edukacyjnej strażaków.
W 2025 roku prowadzono liczne szkolenia dla strażaków ochotników, ćwiczenia ewakuacyjne w szkołach i instytucjach oraz kampanie skierowane do mieszkańców.
Szczególnie szeroko realizowano akcję „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa”.
Jak poinformowano radnych, tylko na początku 2026 roku strażacy rozdali mieszkańcom powiatu ponad trzysta czujek dymu i czadu, pomagając również w ich montażu osobom starszym oraz mającym trudności z samodzielnym wykonaniem takich prac.
Pierwsza część sesji upłynęła więc przede wszystkim pod znakiem bezpieczeństwa. Zarówno przedstawiciele Policji, jak i Państwowej Straży Pożarnej zgodnie podkreślali, że choć powiat szydłowiecki należy do bezpiecznych, przed służbami wciąż stoją nowe wyzwania – od rosnącej liczby pożarów i przestępczości narkotykowej po konieczność jeszcze skuteczniejszej profilaktyki i obecności funkcjonariuszy w miejscach najczęściej odwiedzanych przez mieszkańców.
Po zakończeniu części poświęconej bezpieczeństwu obrady przeszły do jednego z najważniejszych punktów sesji – przedstawienia raportu o stanie Powiatu Szydłowieckiego za 2025 rok. To właśnie ten dokument stanowi podstawę późniejszego głosowania nad udzieleniem Zarządowi Powiatu wotum zaufania.
Raport przedstawił starosta Robert Górlicki, podkreślając, że jest to coroczne podsumowanie działalności Zarządu Powiatu obejmujące realizację strategii, uchwał Rady Powiatu oraz wykonanie budżetu.
Coraz mniej mieszkańców
Już na początku wystąpienia starosta zwrócił uwagę na problem, który od lat dotyka powiat szydłowiecki.
Według danych na 31 grudnia 2025 roku w powiecie zameldowanych było 37 404 mieszkańców. To o 362 osoby mniej niż rok wcześniej.
– „To wskazywać by mogło na problem demograficzny, z którym się zderzamy” – mówił starosta, wskazując, że spadek liczby mieszkańców wyniósł około jednego procenta w skali roku.
Następnie omówił podstawowe dane dotyczące finansów samorządu.
Przypomniał, że budżet na 2025 rok zakładał dochody na poziomie ponad 102,9 mln zł oraz wydatki przekraczające 104,9 mln zł. W trakcie roku budżet był wielokrotnie aktualizowany, a po zmianach dochody planowano na ponad 117 mln zł, natomiast wydatki na ponad 124 mln zł. Ostatecznie wykonane dochody wyniosły ponad 110,5 mln zł, a wydatki ponad 110,5 mln zł, co oznaczało zamknięcie roku symboliczną nadwyżką budżetową w wysokości 808,18 zł. Zadłużenie powiatu na koniec roku wynosiło 12,8 mln zł.
Starosta: To tylko „pigułka” działań powiatu
Prezentacja trwała kilkadziesiąt minut i obejmowała praktycznie wszystkie obszary funkcjonowania samorządu – od edukacji, pomocy społecznej i ochrony zdrowia po inwestycje, kulturę, sport oraz współpracę z organizacjami pozarządowymi.
Kończąc wystąpienie, Robert Górlicki zaznaczył, że przedstawione informacje stanowią jedynie skrót działań realizowanych przez powiat.
– „Raport przedstawiony przeze mnie może dość obszerny, ale tak naprawdę jest to tylko pewnego rodzaju pigułka tych wiadomości, które można byłoby tutaj przedstawić” – mówił.
Starosta podziękował również wszystkim pracownikom starostwa, jednostek organizacyjnych i instytucji współpracujących z powiatem za realizację zadań w 2025 roku.
Mieszkańcy nie zabrali głosu
Przed rozpoczęciem debaty przewodniczący Rady przypomniał, że zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym mieszkańcy mogą uczestniczyć w debacie nad raportem, jeśli wcześniej zgłoszą taki zamiar i zbiorą wymagane podpisy poparcia.
W tym roku żadne zgłoszenie nie wpłynęło, dlatego w dyskusji uczestniczyli wyłącznie radni. Wszystkie komisje Rady Powiatu wcześniej pozytywnie zaopiniowały raport o stanie powiatu.
Tomasz Ruzik rozpoczął debatę
Jako pierwszy głos zabrał radny Tomasz Ruzik
Już na początku swojej wypowiedzi w żartobliwy sposób nawiązał do wcześniejszych podziękowań kierowanych do policjantów i strażaków.
– „Panu staroście też chciałbym podziękować, ale to nie jest sesja o odwołaniu starosty, więc na razie podziękuję mu za przeczytanie fragmentów raportu” – rozpoczął.
Po chwili przeszedł jednak do bardzo konkretnych pytań.
Pierwsze dotyczyło zależności pomiędzy sytuacją finansową powiatu a systematycznym spadkiem liczby mieszkańców.
Radny zwrócił uwagę, że z raportu wynika zmniejszenie liczby mieszkańców o 362 osoby i zapytał, jakie konsekwencje ma to dla finansów samorządu.
Drugie pytanie odnosiło się do edukacji.
Według Tomasza Ruzika powiat deklaruje, że jednym z najważniejszych swoich zadań jest prowadzenie szkół, jednak liczba uczniów w placówkach prowadzonych przez samorząd pozostaje niewielka, szczególnie w liceum dla dorosłych.
Radny pytał również, dlaczego znaczne środki trafiają do szkół niepublicznych, skoro sam powiat prowadzi własne placówki edukacyjne.
Tomasz Ruzik zwrócił uwagę na dane zawarte w raporcie o stanie powiatu. Jak przypomniał, w roku szkolnym 2024/2025 do szkół prowadzonych przez Powiat Szydłowiecki uczęszczało 833 uczniów, z czego zaledwie 18 osób uczyło się w Liceum Ogólnokształcącym dla Dorosłych.
Jednocześnie – jak zauważył – w budżecie zabezpieczono około 4,3 mln zł na kształcenie osób dorosłych, a niepubliczne placówki złożyły wnioski o dotacje opiewające na blisko 6 mln zł.
– „Jak to koreluje zatem z tym, że w budżecie dla osób dorosłych na edukację mamy zabezpieczone 4 miliony 300 tysięcy złotych, a szkoły prywatne wnioskowały o niemal 6 milionów? To w takim razie może nie realizujemy jako powiat tego zadania, skoro osoby dorosłe nie chcą się uczyć w jednostce podległej powiatowi?” – pytał radny.
Do tego tematu wrócił jeszcze raz w trakcie odpowiedzi starosty.
– „Osiemnaście osób według raportu uczy się w liceum ogólnokształcącym dla dorosłych, a my jako powiat zabezpieczyliśmy niemal 4,3 mln zł na kształcenie osób dorosłych. Grube miliony dotujemy jednostkom z sektora prywatnego. Ja czegoś tu nie rozumiem.”
Robert Górlicki odpowiedział, że radny zestawia dwa różne obszary funkcjonowania oświaty.
Jak wyjaśnił, liceum dla dorosłych prowadzone przez powiat pełni przede wszystkim funkcję umożliwiającą mieszkańcom uzupełnienie wykształcenia oraz przygotowanie się do egzaminu maturalnego.
Natomiast środki przekazywane szkołom niepublicznym dotyczą przede wszystkim placówek prowadzących różne formy kształcenia zawodowego, których finansowanie wynika z obowiązujących przepisów.
– „To jest zupełnie co innego aniżeli dofinansowanie przez Powiat Szydłowiecki szkół, które organizują różnego rodzaju formy kształcenia zawodowego. My po części mamy związane ręce i nie mamy na to wpływu.”
Do dyskusji włączyła się również skarbnik Dorota Jakubczyk, która przedstawiła konkretne dane dotyczące wykonania budżetu.
Wyjaśniła, że w 2025 roku na dotacje dla szkół niepublicznych Logos i Ineduo po zmianach zaplanowano 2,15 mln zł, natomiast faktycznie wydatkowano 1 505 762 zł, czyli około 70 proc. planu. Jak podkreśliła, przekazane dotacje zostały następnie rozliczone przez prowadzące te szkoły podmioty.
Na tym dyskusja się nie zakończyła.
Radni dopytywali również o możliwość ograniczenia wydatków na szkoły niepubliczne oraz o to, czy powiat ma wpływ na ich funkcjonowanie.
W odpowiedzi głos zabrał radca prawny Starostwa, który wyjaśnił, że rola powiatu jest w tym zakresie ograniczona.
Jak zaznaczył, opinia starosty dotycząca utworzenia szkoły niepublicznej nie ma charakteru wiążącego. Jeżeli podmiot spełnia wymagania określone w przepisach i posiada pozytywną opinię kuratora oświaty, organ prowadzący nie może odmówić wydania stosownego zezwolenia.
To wywołało kolejną reakcję radnych.
– „Sytuacja wygląda w tej chwili w ten sposób, że my jako powiat część budżetu, który już mamy nadszarpnięty, musimy jeszcze bardziej przeznaczać na szkoły prywatne.” – podkreślano podczas dyskusji.
Krytyka sposobu prezentacji raportu
Na tym jednak nie zakończyła się krytyka.
Tomasz Ruzik zwrócił uwagę, że oczekiwał od starosty nie odczytywania kolejnych fragmentów dokumentu, lecz jego analizy.
– „Spodziewałem się, że pan starosta nie będzie czytał raportu, tylko go przeanalizuje.”
– „Czytanie liczb każdy z nas może zrobić sam. Chciałbym wiedzieć, jaki naprawdę jest stan powiatu.”
Starosta odpowiadał. „To nie jest zadłużenie, tylko planowany deficyt”
Robert Górlicki rozpoczął odpowiedź od odniesienia się do krytycznych uwag Tomasza Ruzika dotyczących sposobu przedstawienia raportu.
– „Widzę, że pana retoryka w żaden sposób się nie zmieniła – jest agresywna, atakująca, ale zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić” – powiedział starosta, dodając, że odpowie na wszystkie pytania po kolei.
Promocja powiatu: „Pan chyba nigdy czegoś takiego nie organizował”
Najpierw odniósł się do zarzutów dotyczących promocji powiatu. Radny wskazywał, że w raporcie wymieniono zaledwie kilka wydarzeń promocyjnych i pytał, ile osób zajmuje się promocją w Starostwie.
Robert Górlicki odpowiedział, że w raporcie przedstawiono jedynie najważniejsze przedsięwzięcia, natomiast na co dzień realizowanych jest znacznie więcej działań, które nie zostały szczegółowo opisane.
– „Pewnie pan nigdy czegoś takiego nie organizował i nie ma pan wiedzy, ile pracy i zaangażowania potrzeba, aby każde z tych wydarzeń przygotować” – zwrócił się do radnego.
Starosta wyjaśnił, że formalnie za promocję Powiatu odpowiada jedna osoba zatrudniona w obszarze PR, promocji i rozwoju. Zaznaczył jednak, że działania promocyjne nie są realizowane wyłącznie przez nią. Jak tłumaczył, pracownicy Starostwa nie mają przypisanych wyłącznie jednego rodzaju obowiązków – osoby przygotowujące materiały prasowe i publikacje do mediów społecznościowych zajmują się również prowadzeniem strony internetowej, obsługą Biuletynu Informacji Publicznej, współpracą z innymi jednostkami oraz szeregiem innych zadań wynikających z zakresu ich obowiązków. W organizację wydarzeń promocyjnych, w zależności od potrzeb, angażowani są także pracownicy innych wydziałów.
– „To, że ktoś przygotowuje materiały związane z przekazem prasowym czy facebookowym, nie oznacza, że zajmuje się wyłącznie tym” – podkreślił starosta.
Jednym z głównych pytań Tomasza Ruzika była zależność pomiędzy malejącą liczbą mieszkańców a sytuacją finansową powiatu. Radny wskazywał, że w raporcie pojawia się planowany deficyt przekraczający 7 mln zł.
Wyjaśnienia w tej sprawie przedstawiła skarbnik powiatu Dorota Jakubczyk.
Podkreśliła, że radny błędnie utożsamia planowany deficyt z zadłużeniem.
Wyjaśniła, że deficyt jest jedynie wielkością planistyczną – różnicą pomiędzy planowanymi dochodami i wydatkami na początku roku budżetowego. W ciągu roku budżet wielokrotnie się zmienia, a ostateczny wynik finansowy może być zupełnie inny.
Jak przypomniała, choć na początku 2025 roku planowano deficyt przekraczający 7,1 mln zł, rok zakończył się symboliczną nadwyżką budżetową.
Paczkowarka do wody. „Ma służyć wszystkim gminom”
Radny pytał również o zakup paczkowarki do wody pitnej za ponad 262 tys. zł, finansowanej głównie z dotacji rządowej.
Starosta wyjaśnił, że urządzenie zostało kupione w ramach programu ochrony ludności i obrony cywilnej z myślą o sytuacjach kryzysowych.
Przypomniał, że w poprzednim roku pojawiło się zagrożenie związane z zanieczyszczeniem wody i właśnie w takich przypadkach urządzenie będzie wykorzystywane.
Poinformował również, że przygotowywana jest umowa przekazująca paczkowarkę w administrowanie spółce Wodociągi i Kanalizacja.
– „Z tej paczkowarki będą mogły korzystać w sytuacji bezpośredniej konieczności wszystkie gminy powiatu szydłowieckiego.”
Jednym z tematów poruszonych podczas debaty były kwestie związane z ochroną środowiska. Radny Tomasz Ruzik zwrócił uwagę na kilka problemów, które – jak podkreślał – od dłuższego czasu zgłaszają mieszkańcy Powiatu Szydłowieckiego.
Najpierw zapytał o działania podejmowane w związku z dostępnością i jakością wody, wskazując, że temat ten regularnie powraca w rozmowach z mieszkańcami.
Następnie odniósł się do funkcjonowania składowiska odpadów, podkreślając, że osoby mieszkające w jego sąsiedztwie skarżą się przede wszystkim na uciążliwy odór.
– „Wiem, że nie ma żadnych norm odorowych, ale tam się momentami nie daje wyjść na zewnątrz. Informacja zwrotna jest żadna. Nie ma w dalszym ciągu żadnych harmonogramów udostępnionych i czy Wydział Ochrony Środowiska cokolwiek z tym robi?” – pytał radny.
Kolejnym poruszonym przez niego zagadnieniem były planowane fermy drobiu oraz zgłoszenia dotyczące składowania padłych zwierząt na jednej z działek w Krzcięcinie.
Jak mówił, mieszkańcy przekazali w tej sprawie dokumentację fotograficzną do Powiatowego Lekarza Weterynarii. Dodał również, że z posiadanych przez niego informacji wynika, iż sprawą zainteresował się także Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
– „Trzeci obszar ochrony środowiska dotyczy ferm kurzych, a także działań i zgłoszeń, które zostały wysłane od mieszkańców do Powiatowego Lekarza Weterynarii, a dotyczących składowania martwych zwierząt na jednej z działek w Krzcięcinie, łącznie z dokumentacją zdjęciową.”
Do tych pytań odniósł się starosta Robert Górlicki. Poinformował, że w sprawie uciążliwości związanych z działalnością składowiska Starostwo Powiatowe kierowało pisma do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Z przekazanych przez niego informacji wynikało, że sprawa jest obecnie przedmiotem kontroli prowadzonych przez właściwe organy.
Odnosząc się do problemu jakości i dostępności wody starosta zaznaczył natomiast, że są to zadania należące przede wszystkim do kompetencji gmin. Wyjaśnił również, że kwestie związane z fermami drobiu oraz zgłoszeniami dotyczącymi składowania padłych zwierząt pozostają we właściwości odpowiednich służb i inspekcji, które prowadzą postępowania zgodnie ze swoimi kompetencjami.
Po odpowiedziach starosty Roberta Górlickiego na pytania Tomasza Ruzika dyskusja nie wyhamowała.
Zdzisław Bąk: „Raport powinien odpowiedzieć, czy mieszkańcom żyje się lepiej”
Jednym z najobszerniejszych wystąpień wygłosił radny Zdzisław Bąk.
Już na początku przywołał słowa przypisywane Winstonowi Churchillowi:
„Mówca powinien wyczerpać temat, a nie słuchaczy.”
Zdaniem radnego raport o stanie powiatu nie powinien ograniczać się do przedstawienia statystyk i zestawień finansowych.
– „Dla mnie raport o stanie powiatu powinien odpowiedzieć na jedno pytanie – co wydarzyło się przez ostatni rok takiego dobrego, że mieszkańcom powiatu żyje się lepiej niż rok wcześniej?” – mówił.
Radny zwrócił uwagę przede wszystkim na pogłębiające się problemy demograficzne. Jego zdaniem spadek liczby mieszkańców nie jest jedynie skutkiem niżu demograficznego.
Argumentował, że wielu młodych ludzi po ukończeniu studiów nie wraca do rodzinnych miejscowości, ponieważ nie widzi tutaj perspektyw rozwoju zawodowego i życiowego. W jego ocenie właśnie ten problem powinien być jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed władzami powiatu.
Pytanie o sukcesy
W dalszej części swojej wypowiedzi Zdzisław Bąk zwrócił się bezpośrednio do starosty z pytaniem, które – jak zaznaczył – powinno paść podczas każdej debaty nad raportem.
– „Jaki sukces uważa pan za swój największy sukces w przeciągu minionego roku? Co realnie podniosło komfort życia mieszkańców? Proszę wskazać jedno, dwa lub trzy takie działania.”
Jednocześnie poruszył temat utrzymania dróg powiatowych, wskazując na opóźnienia w wykaszaniu poboczy i odkrzaczaniu rowów. Porównywał działania powiatu z pracami prowadzonymi przy drogach wojewódzkich, gdzie – jego zdaniem – prace wykonywane są znacznie wcześniej.
Starosta: „Gdzie jest granica tej ironizacji?”
Robert Górlicki odpowiedział zdecydowanie.
Nie odniósł się od razu do wszystkich zarzutów merytorycznych. Najpierw skomentował sposób prowadzenia dyskusji przez część radnych.
– „Wsłuchując się w państwa wypowiedzi zastanawiam się, gdzie jest kres tej ironizacji wszystkiego, o czym państwo mówicie.”
Starosta mówił o – jak określił – ciągłym ośmieszaniu działań Zarządu Powiatu, nawiązując między innymi do wpisów publikowanych w mediach społecznościowych.
– „Gdzie jest granica zaszczuwania ludzi przeciwko ludziom? Gdzie jest granica ironizowania? Z niczego nie jesteście zadowoleni.”
Obrona działań Zarządu
Odnosząc się do krytyki dotyczącej utrzymania dróg, Robert Górlicki przypomniał, że Zarząd Dróg Powiatowych odpowiada za ponad 200 kilometrów dróg.
Podkreślił, że wykonanie wszystkich prac w krótkim czasie jest po prostu niemożliwe.
– „Mamy harmonogram tych działań. Nie jesteśmy w stanie wykosić ponad dwustu kilometrów dróg w tydzień czy dwa tygodnie. Robimy to sukcesywnie.”
Starosta zaznaczył również, że do Starostwa trafiają liczne pozytywne sygnały od mieszkańców dotyczące wykonywanych inwestycji i bieżącego utrzymania infrastruktury.
Atmosfera zrobiła się osobista
W dalszej części wystąpienia Robert Górlicki przeszedł do znacznie bardziej osobistych wątków.
Mówił, że krytyka kierowana pod jego adresem coraz częściej wykracza poza ocenę działalności samorządowej.
– „Cały czas zderzam się z atakami na moją osobę. Dotykają one również mojej rodziny, a na to nie powinno być zgody.”
Podkreślił, że jego żona i córka są osobami dorosłymi i nie pełnią funkcji publicznych, dlatego – jego zdaniem – nie powinny stawać się elementem politycznego sporu.
– „Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby uderzać w członków rodzin któregokolwiek z państwa.”
Na sali zrobiło się wyraźnie ciszej, a wypowiedź starosty była jedną z najbardziej emocjonalnych podczas całej debaty.
Tomasz Ruzik: „To nie był atak, tylko pytania”
Do słów starosty odniósł się radny Tomasz Ruzik.
Podziękował za odpowiedź dotyczącą Środowiskowego Domu Samopomocy, przypominając jednocześnie, że pytania i interpelacje składane przez radnych wynikają z wykonywania mandatu.
Nawiązał również do wcześniejszych odpowiedzi dotyczących kosztów inwestycji oraz dokumentacji projektowej Środowiskowego Domu Samopomocy, wskazując, że właśnie dlatego składa interpelacje i oczekuje szczegółowych wyjaśnień.
W końcowej fazie debaty doszło również do polemiki pomiędzy radnym Karolem Siebyłą a radnymi Zdzisławem Bąkiem i Tomaszem Ruzikiem. Dyskusja dotyczyła już nie tyle samego raportu o stanie powiatu, ile sposobu oceniania działań Zarządu oraz roli opozycji w Radzie Powiatu.
Karol Siebyła stanął w obronie Zarządu, przekonując, że część radnych konsekwentnie krytykuje wszystkie podejmowane działania, nie dostrzegając pozytywnych efektów realizowanych inwestycji.
– „Co byśmy nie zrobili, to by było źle. Obiekt sportowy – źle. Inwestycje drogowe – źle. OSP Chlewiska – źle. Pan Zdzisław niezadowolony.” – mówił radny.
W swojej wypowiedzi wskazywał m.in. na rozwój infrastruktury sportowej, inwestycje drogowe oraz wsparcie udzielane jednostkom Ochotniczych Straży Pożarnych. Zarzucił również opozycji, że pomija osiągnięcia Powiatu i koncentruje się wyłącznie na wyszukiwaniu niedociągnięć.
Odniósł się także do aktywności radnego Tomasza Ruzika, krytykując go za zachęcanie mieszkańców do analizowania oświadczeń majątkowych osób pełniących funkcje publiczne.
– „Pan radny Ruzik zachęca do czytania jako lektury oświadczeń majątkowych. Ja zachęcam, żeby lepiej przeczytać dziecku na dobranoc »Tomcia Paluszka«, a nie oświadczenia majątkowe.”
Na słowa te wcześniej odpowiadali zarówno Zdzisław Bąk, jak i Tomasz Ruzik. Bąk podkreślał, że rolą radnych jest kontrolowanie działań Zarządu i zadawanie trudnych pytań, a nie wyłącznie chwalenie podejmowanych decyzji. Ruzik z kolei przekonywał, że składane przez niego interpelacje oraz analiza dokumentów mają służyć rzetelnej ocenie pracy władz Powiatu i wynikają z obowiązków radnego wobec mieszkańców.
Ta wymiana zdań dobrze oddała atmosferę panującą podczas sesji. Debata nad raportem o stanie Powiatu coraz bardziej przeradzała się w polityczny spór o sposób sprawowania władzy oraz ocenę działań obecnego Zarządu, a emocje na sali wyraźnie rosły wraz ze zbliżającym się głosowaniem nad wotum zaufania.
Po serii krytycznych wystąpień i coraz bardziej emocjonalnej wymianie zdań głos zabrała radna Agnieszka Sobutka-Klepaczewska.
Jej wypowiedź miała wyraźnie łagodzący charakter. Radna zwróciła uwagę, że dyskusja coraz częściej schodzi na kwestie personalne, zamiast koncentrować się na sprawach istotnych dla mieszkańców.
– „Trochę chyba zapędziliśmy się w tych indywidualnych psztyczkach w nos i złośliwościach. Myślę, że nie jest to miejsce ani czas, żeby sobie takie personalne szpile wbijać, bo nie po to tutaj jesteśmy.”
Podkreśliła, że radni zostali wybrani przez mieszkańców po to, aby ich reprezentować i wspólnie rozwiązywać problemy powiatu, a nie prowadzić osobiste spory.
Odwołując się do własnych doświadczeń z pracy w Komisji Zdrowia, Rodziny i Opieki Społecznej zaznaczyła, że mimo różnic poglądów możliwa jest dobra współpraca ponad podziałami.
– „W tej komisji współpracuje nam się dobrze, bo nie ma żadnych zgrzytów.” – mówiła, zwracając się do radnej Alicji Figarskiej. Co radna Figarska potwierdziła.
Na zakończenie swojej wypowiedzi przywołała znane powiedzenie, które potraktowała jako podsumowanie dyskusji:
– „Ten, kto chce, znajdzie sposób, a ten, kto nie chce, znajdzie wymówkę.”
Głosowanie nad wotum zaufania
Po zakończeniu debaty przewodniczący Rady Powiatu zamknął dyskusję i zarządził głosowanie nad projektem uchwały w sprawie udzielenia Zarządowi Powiatu wotum zaufania.
To był najważniejszy moment całej debaty.
Po kilkudziesięciu minutach wymiany argumentów radni mieli zdecydować, czy pozytywnie oceniają działalność Zarządu Powiatu za 2025 rok.
Wynik głosowania okazał się niekorzystny dla Zarządu Powiatu – rada nie udzieliła wotum zaufania. Decyzja ta była politycznym sygnałem, że większość radnych krytycznie ocenia kierunek prowadzenia spraw powiatu, mimo że sama procedura nie oznacza automatycznego odwołania Zarządu i nie wywołuje bezpośrednich skutków prawnych w zakresie jego funkcjonowania.
Brak wotum zaufania stał się jednocześnie symbolicznym zwieńczeniem jednej z najbardziej emocjonalnych debat w obecnej kadencji Rady Powiatu i zapowiadał, że równie interesująca będzie kolejna część obrad – poświęcona wykonaniu budżetu oraz głosowaniu nad absolutorium.
7 głosów przeciw: Marek Sokołowski, Wojciech Warso, Zdzisław Bąk, Alicja Figarska, Tomasz Ruzik, Paweł Górlicki, Robert Kuźdub
3 głosy wstrzymujące: Anita Gołosz, Barbara Majewska, Agnieszka Sobutka – Klepaczewska
5 głosów popierających: Kamil Minda, Karol Siebyła, Dariusz Mamla, Łukasz Szcześniak, Cezary Sierawski
Pozytywne opinie nie wystarczyły. Zarząd Powiatu nie otrzymał absolutorium
Po zakończeniu debaty nad raportem o stanie powiatu i nieudzieleniu Zarządowi Powiatu wotum zaufania radni przeszli do kolejnego, równie ważnego punktu obrad – rozpatrzenia wykonania budżetu za 2025 rok oraz głosowania nad absolutorium.
W przeciwieństwie do wcześniejszej dyskusji, tym razem obrady miały zdecydowanie bardziej formalny charakter. Przedstawiono sprawozdanie finansowe, opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej, stanowisko Komisji Rewizyjnej oraz opinie komisji stałych Rady Powiatu.
Na pierwszy rzut oka wszystko wskazywało na to, że procedura zakończy się udzieleniem absolutorium.
Ostatecznie stało się jednak inaczej.
Skarbnik: budżet wykonano zgodnie z planem
Szczegółowe sprawozdanie z wykonania budżetu przedstawiła skarbnik powiatu Dorota Jakubczyk.
Jak poinformowała, dochody Powiatu Szydłowieckiego w 2025 roku wykonano w wysokości 110,5 mln zł, co stanowiło ponad 94 proc. planu po zmianach. Wydatki zamknęły się kwotą 110,52 mln zł, a rok budżetowy zakończył się symboliczną nadwyżką finansową, mimo że na początku roku planowano deficyt przekraczający 7 mln zł.
Skarbnik zwróciła uwagę, że dochody bieżące realizowane były bez zakłóceń, plany finansowe na bieżąco dostosowywano do sytuacji, a wszystkie środki zewnętrzne były sukcesywnie rozliczane.
Przypomniała również, że zadłużenie Powiatu na koniec roku wynosiło około 12,8 mln zł, co odpowiadało niespełna 13 proc. wykonanych dochodów i pozostawało na bezpiecznym poziomie.
Regionalna Izba Obrachunkowa nie miała zastrzeżeń
Kolejnym etapem było odczytanie opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie.
RIO pozytywnie oceniła sprawozdanie z wykonania budżetu za 2025 rok, wskazując, że dokument został sporządzony zgodnie z obowiązującymi przepisami i stanowi rzetelne źródło informacji o gospodarce finansowej powiatu.
Jednocześnie Izba przypomniała, że jej zadaniem jest ocena zgodności dokumentów z prawem, natomiast ocena celowości, gospodarności i polityki prowadzonej przez Zarząd należy wyłącznie do Rady Powiatu.
Komisja Rewizyjna również rekomendowała absolutorium
Pozytywne stanowisko przedstawiła również Komisja Rewizyjna.
Jej przewodniczący przypomniał, że komisja przeanalizowała sprawozdanie z wykonania budżetu, bilans, sprawozdanie finansowe, informację o stanie mienia oraz opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej.
W ocenie komisji:
- zachowano równowagę budżetową,
- nie przekroczono planowanych wydatków,
- spełniono wymogi ustawy o finansach publicznych,
- prawidłowo prowadzono gospodarkę finansową oraz wykup obligacji.
W związku z tym Komisja Rewizyjna zawnioskowała o udzielenie Zarządowi Powiatu absolutorium. Wniosek poparli obecni na posiedzeniu członkowie komisji.
Pozytywne opinie wydały również komisje branżowe Rady Powiatu, w tym Komisja Budżetu, Rozwoju Gospodarczego i Rolnictwa.
Radny: „Od budżetu Zarząd miał panią skarbnik”
Choć dokumenty finansowe nie budziły większych zastrzeżeń, w dyskusji pojawiły się głosy wskazujące, że sama poprawność wykonania budżetu nie przesądza o pozytywnej ocenie działalności Zarządu.
Radny Zdzisław Bąk zwrócił uwagę, że budżet został przygotowany i prowadzony w sposób prawidłowy przede wszystkim dzięki pracy służb finansowych.
– „Od budżetu Zarząd miał panią skarbnik, która odpowiednio nim pokierowała, dokonała takich zmian, że budżet został wykonany od strony formalnej prawidłowo.” – mówił.
Jednocześnie przypomniał, że już na początku 2025 roku do budżetu ponownie wpisywano inwestycje drogowe, których nie udało się zrealizować rok wcześniej.
W jego ocenie świadczyło to o problemach z terminową realizacją części zaplanowanych przedsięwzięć.
Do wykonania budżetu odniósł się również radny Marek Sokołowski.
Jak podkreślił, nie kwestionuje prawidłowości jego realizacji, jednak jego zdaniem ocena Zarządu Powiatu nie może opierać się wyłącznie na wskaźnikach wykonania dochodów i wydatków.
– „Jeśli chodzi o budżet powiatu, to ta część główna, czyli wszystkie te działania, można ocenić pozytywnie, bo wykonanie budżetu było bardzo przyzwoite – ponad 99 procent. To jednak w sferze wydatków majątkowych jest to daleko niesatysfakcjonujące.”
Radny zwrócił uwagę, że choć dochody majątkowe zrealizowano niemal na poziomie pierwotnego planu budżetu, to w ciągu roku plan był wielokrotnie zwiększany. Ostatecznie wykonanie tej części budżetu wyniosło około dwóch trzecich planu po zmianach, co – jego zdaniem – świadczy o niewykorzystaniu części możliwości inwestycyjnych.
W ocenie Marka Sokołowskiego największym problemem Powiatu Szydłowieckiego pozostaje skuteczność w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na inwestycje.
– „Piętą achillesową naszego powiatu jest brak determinacji w pozyskiwaniu środków, które mogłyby zostać przeznaczone na inwestycje. Marnujemy szanse.”
Jednocześnie zaznaczył, że dobry wynik finansowy budżetu jest w dużej mierze zasługą pracy służb finansowych Starostwa.
– „Świadczy to być może dobrze o pracy pani skarbnik, a niekoniecznie dobrze o pracy Zarządu.”
Do tych słów odniósł się starosta Robert Górlicki. Podkreślił, że Zarząd nie uchyla się od odpowiedzialności za pozyskiwanie środków zewnętrznych, jednak możliwości inwestycyjne powiatu są ograniczone przez konieczność zapewnienia wkładu własnego do projektów.
– „Na tyle, ile udaje nam się pozyskać środki, próbujemy to robić. Chcielibyśmy dysponować takimi środkami, abyśmy mogli zaangażować 5, 10 czy 15 milionów złotych wkładu własnego i otrzymać kolejne środki na realizację inwestycji, ale w dzisiejszych realiach budżetowych jest to po prostu niemożliwe.”
Po odpowiedzi starosty Marek Sokołowski ponownie zabrał głos, podkreślając, że jego wypowiedź nie miała charakteru personalnego.
– „Jesteśmy radnymi powiatu, mamy prawo do własnej opinii. Ja tylko wskazałem na kwestię związaną z niezrealizowaniem dochodów majątkowych.”
Na zakończenie zaznaczył, że gdyby pojawiła się możliwość pozyskania znaczących środków zewnętrznych, radni prawdopodobnie zgodziliby się nawet na zwiększenie zadłużenia powiatu, o ile miałoby ono służyć realizacji ważnych inwestycji.
– „Jeżeli byłaby taka wola i byłyby pozyskane środki, to myślę, że pan starosta miałby przyzwolenie radnych na zwiększenie wskaźnika zadłużenia. Tego właśnie powiatowi życzę.”
Najpierw nie zatwierdzono sprawozdania finansowego
Przed głosowaniem nad absolutorium radni musieli jeszcze podjąć uchwałę dotyczącą zatwierdzenia sprawozdania z wykonania budżetu oraz sprawozdania finansowego.
Ta uchwała również nie uzyskała wymaganej większości.
Za jej przyjęciem zagłosowało siedmiu radnych, siedmiu było przeciw, a jeden radny nie oddał głosu.
W efekcie uchwała nie została podjęta.
Cztery głosy „za”, siedem „przeciw”. Absolutorium nie zostało udzielone
Kulminacyjnym momentem był punkt dotyczący absolutorium.
Mimo pozytywnych opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, Komisji Rewizyjnej oraz komisji branżowych większość radnych nie poparła projektu uchwały.
W głosowaniu:
- za udzieleniem absolutorium głosowało 4 radnych
- przeciw było 7 radnych,
- 3 radnych wstrzymało się od głosu,
- 1 osoba nie oddała głosu (radny Dariusz Mamla)
Przy takim wyniku uchwała nie uzyskała wymaganej bezwzględnej większości ustawowego składu Rady Powiatu.
Zarząd Powiatu w Szydłowcu nie otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok.
To uruchamia kolejną procedurę
Na zakończenie sesji przewodniczący Rady Powiatu poinformował, że wobec niepodjęcia uchwał zarówno w sprawie wotum zaufania, jak i absolutorium konieczne będzie zwołanie kolejnej sesji.
Jak zapowiedział, odbędzie się ona nie wcześniej niż po upływie 14 dni, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Najważniejszym punktem tych obrad będzie głosowanie nad odwołaniem Zarządu Powiatu. Tym samym wtorkowa sesja nie zakończyła politycznego sporu – przeciwnie, otworzyła kolejny etap procedury, który może zadecydować o przyszłości obecnego Zarządu Powiatu.
Choć największe emocje wzbudziły głosowania nad wotum zaufania i absolutorium dla Zarządu Powiatu, radni kontynuowali obrady zgodnie z przyjętym porządkiem. W dalszej części sesji zajęli się projektami uchwał dotyczącymi bieżącego funkcjonowania samorządu oraz realizowanych inwestycji.
Sprawozdanie o współpracy z organizacjami pozarządowymi
Jednym z pierwszych punktów po zakończeniu procedury absolutoryjnej było przyjęcie sprawozdania z realizacji rocznego programu współpracy Powiatu Szydłowieckiego z organizacjami pozarządowymi za 2025 rok.
Z przedstawionych informacji wynikało, że w ubiegłym roku samorząd wspierał liczne inicjatywy z zakresu sportu, kultury, pomocy społecznej oraz nieodpłatnej pomocy prawnej.
Dzięki przekazanym dotacjom zorganizowano między innymi szkolenia sportowe dla dzieci i młodzieży, turnieje oraz wydarzenia promujące aktywny tryb życia. Środki przeznaczono również na przedsięwzięcia kulturalne, wyjazdy integracyjne, konferencje oraz działania związane z edukacją prawną mieszkańców.
Po krótkiej prezentacji radni przyjęli uchwałę zdecydowaną większością głosów.
Dotacje na zabytki
Rada zajęła się także uchwałą dotyczącą udzielenia dotacji na wykonanie prac konserwatorskich i restauratorskich przy zabytkach wpisanych do rejestru zabytków.
Projekt nie wywołał większej dyskusji. Radni zgodnie podkreślali znaczenie ochrony dziedzictwa kulturowego oraz konieczność wspierania właścicieli obiektów zabytkowych w pozyskiwaniu środków na ich remonty i konserwację.
Uchwała została przyjęta większością głosów.
Pomoc finansowa dla gminy Szydłowiec
Kolejnym punktem było podjęcie uchwały w sprawie udzielenia pomocy finansowej dla gminy Szydłowiec.
Projekt przedstawiła wicestarosta Anita Gołosz
Wyjaśniła, że uchwała ma charakter porządkujący i wynika z konieczności doprecyzowania wcześniejszego zapisu dotyczącego zadania realizowanego przy Środowiskowym Domu Samopomocy.
Powiat przekaże gminie 95 tys. zł na zakup materiałów potrzebnych do wykonania drogi dojazdowej do placówki.
Jak zaznaczyła wicestarosta, zmiana nie dotyczy wysokości wsparcia, lecz dostosowania treści uchwały do obowiązujących zapisów budżetowych i dokumentacji zadania.
Zmiany w budżecie i Wieloletniej Prognozie Finansowej
Radni przyjęli również zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej oraz budżecie Powiatu Szydłowieckiego na 2026 rok.
Najwięcej pytań dotyczyło nowych zadań inwestycyjnych, dokumentacji drogowych oraz środków przeznaczonych na poprawę bezpieczeństwa pieszych.
Podczas dyskusji przedstawiciele Zarządu wyjaśniali między innymi kwestie związane z finansowaniem dokumentacji projektowych, realizacją inwestycji drogowych oraz planowanym wykonaniem bezpiecznych przejść dla pieszych.
Skarbnik powiatu zwracała uwagę, że część zadań realizowana jest w cyklu dwuletnim, dlatego konieczne było ponowne wprowadzenie części środków do budżetu. Z kolei wicestarosta apelowała do radnych o poparcie proponowanych zmian, podkreślając, że ich odrzucenie mogłoby zagrozić terminowej realizacji inwestycji współfinansowanych ze środków zewnętrznych.
Po wyjaśnieniach większość projektów uchwał została przyjęta.
Przewodniczący zapowiedział kolejną sesję
Choć porządek obrad został wyczerpany, przewodniczący Rady Powiatu jeszcze przed zamknięciem sesji przekazał informację, która wywołała największe zainteresowanie obecnych na sali.
Przypomniał, że podczas wtorkowych obrad rada nie podjęła uchwały w sprawie udzielenia Zarządowi Powiatu wotum zaufania, a następnie nie udzieliła również absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2025 rok.
W związku z tym – zgodnie z obowiązującymi przepisami – konieczne będzie zwołanie kolejnej sesji.
Jak poinformował przewodniczący, odbędzie się ona nie wcześniej niż po upływie 14 dni. Głównym punktem porządku obrad będzie głosowanie nad odwołaniem Zarządu Powiatu w Szydłowcu.
To jeszcze nie koniec tej historii
Wtorkowa sesja przejdzie do historii obecnej kadencji jako jedna z najbardziej burzliwych.
Najpierw wielogodzinna debata nad raportem o stanie powiatu, następnie brak wotum zaufania, później nieudzielenie absolutorium – mimo pozytywnych opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, Komisji Rewizyjnej i komisji branżowych – a na końcu zapowiedź kolejnej sesji, podczas której radni zdecydują, czy obecny Zarząd Powiatu powinien nadal sprawować swoją funkcję.
Oznacza to, że polityczny spór w Radzie Powiatu wkracza w decydującą fazę. Najbliższe tygodnie pokażą, czy większość radnych będzie konsekwentna i doprowadzi do zmiany władz powiatu, czy też obecny Zarząd zdoła utrzymać się u steru mimo dwóch niekorzystnych głosowań podczas sesji absolutoryjnej.
LINK DO SESJI
