Rozgrzana hala produkcyjna, warsztat, magazyn, sklep bez klimatyzacji, plac budowy, układanie kostki, praca na dachu czy przy drogach – latem wiele osób w powiecie szydłowieckim wykonuje swoje obowiązki w bardzo trudnych warunkach. Od przyszłego roku po raz pierwszy przepisy jasno określą temperatury, po przekroczeniu których praca będzie musiała zostać czasowo wstrzymana.
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podpisała rozporządzenie wprowadzające maksymalne dopuszczalne temperatury w miejscu pracy. Dokument został opublikowany 10 lipca 2026 roku w Dzienniku Ustaw, a nowe regulacje zaczną obowiązywać 11 stycznia 2027 roku.
To zmiana, która może mieć duże znaczenie również dla mieszkańców Szydłowca oraz gmin Jastrząb, Chlewiska, Mirów i Orońsko. Dotyczyć będzie zarówno pracowników lokalnych przedsiębiorstw, zakładów kamieniarskich, warsztatów, hal, magazynów i biur, jak również części osób wykonujących ciężką pracę fizyczną na otwartej przestrzeni.
35 stopni w pomieszczeniu – praca do wstrzymania
Nowe przepisy wskazują dwa najważniejsze limity.
W pomieszczeniach pracy temperatura nie będzie mogła być wyższa niż 35 stopni Celsjusza. Jeżeli z powodu warunków atmosferycznych próg ten zostanie przekroczony, praca nie będzie mogła być w tym czasie wykonywana.
Drugi limit wynosi 32 stopnie Celsjusza i dotyczy ciężkich prac wykonywanych na otwartej przestrzeni. Chodzi o obowiązki związane z dużym wysiłkiem fizycznym, a więc między innymi część prac budowlanych, drogowych, dekarskich, brukarskich czy ziemnych. Formalnie o zakwalifikowaniu pracy do tej grupy decydować będzie poziom wydatku energetycznego organizmu: powyżej 1500 kcal podczas zmiany u mężczyzn oraz powyżej 1000 kcal u kobiet.
Oznacza to, że pojawiające się w niektórych przekazach hasło „koniec każdej pracy na zewnątrz powyżej 32 stopni” jest zbyt dużym uproszczeniem. Limit ten nie obejmie automatycznie każdej osoby pracującej pod gołym niebem. Będzie dotyczył przede wszystkim ciężkiej pracy fizycznej.
Pracodawca będzie musiał reagować znacznie wcześniej
Wstrzymanie pracy to rozwiązanie przewidziane dla najbardziej skrajnych temperatur. Obowiązki pracodawców zaczną się jednak wcześniej.
Jeżeli temperatura w pomieszczeniu przekroczy 28 stopni Celsjusza, pracodawca będzie musiał zastosować rozwiązania techniczne ograniczające nagrzewanie się stanowiska albo odpowiednio zmienić organizację pracy.
W przypadku ciężkiej pracy fizycznej wykonywanej w pomieszczeniu taki obowiązek pojawi się już po przekroczeniu 25 stopni Celsjusza. Ten sam próg – 25 stopni – będzie obowiązywał przy każdej pracy wykonywanej na otwartej przestrzeni.
W praktyce pracodawca będzie mógł zastosować między innymi klimatyzację, wentylację, rolety i osłony przeciwsłoneczne. Jeżeli rozwiązania techniczne okażą się niewystarczające, konieczne może być wprowadzenie dodatkowych przerw, skrócenie czasu pracy, przesunięcie godzin wykonywania obowiązków, zmniejszenie wysiłku fizycznego albo zapewnienie chłodnego lub zacienionego miejsca do odpoczynku.
Dla lokalnych firm może to oznaczać konieczność wcześniejszego planowania pracy w czasie letnich upałów. Przykładowo najbardziej wymagające zadania na budowach, przy remontach dróg czy na placach zakładów będą mogły być przenoszone na godziny poranne.
Pracownicy mają być włączeni w ustalanie zasad
Nowością jest również obowiązek konsultowania rozwiązań organizacyjnych z pracownikami. Jeżeli w firmie działa komisja BHP, ustalenia mają być z nią konsultowane.
W mniejszych zakładach, gdzie takiej komisji nie powołano, pracodawca będzie musiał przeprowadzić konsultacje z pracownikami oraz zasięgnąć opinii lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną. Następnie załoga ma zostać poinformowana o przyjętych zasadach.
Nie wystarczy więc powiedzieć pracownikom w chwili największego upału, żeby „jakoś sobie poradzili”. Firmy będą musiały mieć przygotowane konkretne rozwiązania dopasowane do rodzaju wykonywanej pracy.
To nie będzie automatycznie cały dzień wolny
Nowych przepisów nie należy rozumieć jako wprowadzenia dodatkowego urlopu z powodu upału. Obowiązek dotyczy czasowego wstrzymania wykonywania pracy w okresie, w którym temperatura przekracza określony próg.
Jeżeli temperatura spadnie lub pracodawca zapewni bezpieczne warunki w innym miejscu, wykonywanie obowiązków będzie mogło zostać wznowione. Nie będzie więc zasady, według której pojawienie się na termometrze 35 stopni oznacza automatycznie cały dzień wolny dla wszystkich pracowników.
Rozporządzenie przewiduje także wyjątki. Maksymalne limity nie będą stosowane w pełnym zakresie między innymi przy akcjach ratowniczych, usuwaniu awarii, pracy w ruchu ciągłym, transporcie, ochronie osób i mienia, rolnictwie i hodowli, a także wobec części służb, funkcjonariuszy i żołnierzy.
Co obowiązuje już podczas tegorocznego lata?
Nowe limity zaczną obowiązywać dopiero 11 stycznia 2027 roku. Nie oznacza to jednak, że podczas tegorocznych upałów pracodawcy nie mają żadnych obowiązków.
Już obecnie muszą zapewnić pracownikom bezpłatne napoje, gdy temperatura przekracza:
28 stopni Celsjusza – w pomieszczeniach,
25 stopni Celsjusza – podczas pracy na otwartej przestrzeni.
Napoje powinny być dostępne przez całą zmianę i w ilości odpowiadającej potrzebom pracowników. Pracodawca powinien również ograniczać uciążliwość upału, między innymi przez wentylację, osłony przeciwsłoneczne, dodatkowe przerwy lub wcześniejsze zakończenie pracy. Skrócenie dnia pracy z powodu wysokiej temperatury nie może powodować obniżenia wynagrodzenia. Za niewypełnienie obowiązku zapewnienia napojów może grozić grzywna od 1 do 30 tysięcy złotych.
Gdy zagrożone jest zdrowie, pracownik może przerwać pracę
Niezależnie od nowych limitów pracownik już dzisiaj może powstrzymać się od wykonywania obowiązków, jeżeli warunki nie odpowiadają przepisom BHP i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia lub życia.
Musi jednak niezwłocznie poinformować o tym przełożonego. Jeżeli zagrożenie nadal występuje, pracownik może również oddalić się z niebezpiecznego miejsca. W takich przypadkach zachowuje prawo do wynagrodzenia. Nie oznacza to jednak, że sama wysoka temperatura zawsze wystarczy do samodzielnego opuszczenia stanowiska – musi występować rzeczywiste i bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Ważna zmiana dla pracowników i lokalnych przedsiębiorców
Dla pracowników nowe przepisy oznaczają wyraźniejszą ochronę przed przegrzaniem, odwodnieniem, zasłabnięciami i wypadkami spowodowanymi osłabioną koncentracją.
Dla pracodawców z powiatu szydłowieckiego będzie to natomiast czas na sprawdzenie warunków panujących w halach, warsztatach, magazynach, biurach i na stanowiskach zewnętrznych. W części firm konieczne mogą być inwestycje w wentylację, klimatyzację albo osłony przeciwsłoneczne. W innych wystarczy odpowiednio zmienić godziny pracy i zaplanować dodatkowe przerwy.
Jedno jest pewne: od przyszłego roku stwierdzenie, że „latem zawsze było gorąco i jakoś trzeba pracować”, nie będzie wystarczającym usprawiedliwieniem. Bezpieczeństwo pracowników w czasie największych upałów zostanie po raz pierwszy opisane konkretnymi temperaturami i obowiązkami.
Źródła: Dziennik Ustaw RP, Państwowa Inspekcja Pracy, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Portal Samorządowy.
