„Sprawa banalnie niebanalna” – felieton Marka Michalskiego
Na wstępie chciałem przeprosić wszystkich za to, że musieliście tyle czekać na pierwszy „felieton”. Gdy ktoś daje słowo, że będzie pisał, to tak powinien robić, a nie czekać na dobry temat w nieskończoność. Skoro zaczynam pierwszy tekst, mam nadzieje, że będzie o czym pisać i kolejne te ...
