Kiepsko rozpoczął się sezon ligowy 2019/2020 dla szydłowieckiego klubu piłkarskiego Szydłowianki Szydłowiec. Lepiej jest w Mirax Pucharze Polski, ale tam rywale są niżej notowani. 

Szydłowianka Szydłowiec trzema porażkami z rzędu rozpoczęła kolejny już sezon na szóstym szczeblu rozgrywek w Polsce czyli w radomskiej Lidze Okręgowej.

Najpierw porażka 1:3 z LKS Jedlińsk na wyjeździe, następnie kolejny mecz wyjazdowy i porażka z Mazowszem Grójec. W trzeciej kolejce odbyło się pierwsze spotkanie w Szydłowcu, a przeciwnikiem naszej drużyny był Zawisza Sienno. Zespół zdecydowanie słabszy od poprzednich przeciwników. Niestety brakło pomysłu na grę, o czym z ławki trenerskiej grzmiał co chwilę trener Piotr Dejworek, co wykorzystali goście strzelając bramkę na 0:1 w ostatnich sekundach meczu.

Robi się nerwowo, tym bardziej że dwa kolejne mecze nasz zespół rozegra z teoretycznie mocniejszymi drużynami czyli LKS Promna i Gryf Policzno. Później ma być jeszcze trudniej, bo mecze z Orłem Wierzbica, Zamłyniem Radom czy Energią Kozienice nie będą należały do łatwych i przyjemnych.

Dziś Szydłowianka wspólnie ze Zwolenianką Zwoleń jest na dnie ligowej tabeli, ale więcej o tym o co będzie grał nasz klub będzie można powiedzieć po meczu w Kozienicach.

Zdecydowanie lepiej nasz zespół prezentuje się w Mirax Pucharze Polskim, gdzie w środę odprawili kolejnego rywala. 5:1 wygrali z WUKS Ruda Wielka, A-klasową drużyną z gminy Wierzbica. Teraz czekamy na kolejnego rywala.

Poniżej prezentujemy kilka zdjęć z sobotniego meczu z Zawiszą Sienno, a także z meczu młodych piłkarzy Szydłowianki Szydłowiec z Oronką Orońsko.