’Dnia 7 czerwca 2018 roku zmarła w Warszawie w wieku 81 lat Barbara Wachowicz – Napiórkowska pisarka, autorka biografii wielkich Polaków, fotografik, scenarzystka, publicystka.” Taki komunikat podało radio.
Zrobiło mi się bardzo przykro, tym bardziej, że nie tylko ceniłam ją jako autorkę, ale dzięki temu, że poznałam ją osobiście, również jako człowieka. Była bowiem gorącą patriotką, osobą serdeczną życzliwą ludziom. Czytałam jej książki, oglądałam programy telewizyjne z jej udziałem i byłam bardzo ciekawa jaka jest w bezpośrednim kontakcie. Okazja nadarzyła się wiosną 1980 roku, kiedy to w Radomiu w Muzeum Okręgowym zorganizowano spotkanie Barbary Wachowicz z czytelnikami. Oczywiście wzięłam w nim udział i nie rozczarowałam się. Autorka okazała się postacią charyzmatyczną, o ujmującym serdecznym sposobie bycia, natychmiast nawiązała kontakt ze słuchaczami.. Byłam pełna podziwu dla swobody z jaką poruszała się w gąszczu wydarzeń historycznych, dla jej ogromnej wiedzy, którą w interesujący sposób z pasją i zaangażowaniem przekazywała słuchaczom. Snuła opowieść o swoich bohaterach książkowych tak, jak by to byli jej dobrzy znajomi, których, ceniła, rozumiała, darzyła sympatią i te jej uczucia udzielały się również słuchaczom.
Po spotkaniu chętnie skorzystałam z możliwości rozmowy z autorką, która okazała się nie tylko mistrzynią pióra ale również słowa i dokonałam wpisu do pamiątkowej księgi. Poprosiłam również o autograf. Na posiadanej przeze mnie książce „Malwy na Lewadach” otrzymałam dedykację:
„ Przedwiośnie 1980
„Słuchaj Basiu
pono nasi
biją w tarabany”
– tak oto Basiuniu
Kochana imienniczko
Droga o Nas
W hymnie
Narodowym śpiewają-
więc przyjmij Pani
z czułością
ten bukiecik
malw na ojczystych
ścieżkach uzbieranych
od
Barbara Wachowicz.”
Serdecznie podziękowałam za dedykację, a pani Wachowicz poprosiła mnie o wymianę adresów.
Niedługo potem otrzymałam od niej list. Zatytułowany był „Drodzy Przyjaciele”
Autorka dołączyła do listu swój wywiad udzielony czasopismu „Film”i zwróciła się z prośbą o poparcie w sprawie realizacji filmu o Henryku Sienkiewiczu według jej scenariusza. Poinformowała również, że tygodnik „Przekrój” zaprzestał drukowania jej artykułów na temat listów Henryka Sienkiewicza i rodziny Krasińskich. Prosiła o opinię czytelników na temat jej artykułów
Potem było jeszcze kilka listów i teraz ta bardzo smutna wiadomość…
tekst: Barbara Jedlińska
