W nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku wybuchło powstanie listopadowe – wielki zryw wolnościowy skierowany przeciwko rosyjskiemu zaborcy.

W swoim referacie pod tytułem „ Szydłowiec w okresie walk narodowowyzwoleńczych XIX wieku, wygłoszonym na sesji popularnonaukowej w szydłowieckim zamku w 1994 roku przez profesora Wiesława Cabana profesor stwierdził, że Szydłowiec był w centrum działań zbrojnych obu powstań: listopadowego (1830 roku) i styczniowego (1863 roku). Niestety, zachowało się bardzo mało dokumentów dotyczących tych wydarzeń, szczególnie mało, jeśli chodzi o powstanie listopadowe. W czasie tego powstania główne działania wojenne toczyły się na prawym brzegu Wisły, dlatego województwo sandomierskie, w tym Szydłowiec i cała lewobrzeżna część Królestwa Polskiego pełniły w nim rolę pomocniczą. Polegała ona na organizowaniu oddziałów biorących udział w walce, w zbiórkach żywności i pieniędzy dla walczących w polskiej armii.

Ochotnicy z Szydłowca wstępowali głównie do Straży Bezpieczeństwa – formacji porządkowej, która miała czuwać nad bezpieczeństwem i porządkiem i do Gwardii Ruchomej wyłonionej z rezerw Straży Bezpieczeństwa, której zadaniem było wspieranie działań wojska, wywiad o ruchach nieprzyjaciela, łączność między oddziałami, czuwanie nad poprawnymi stosunkami z miejscową ludnością, szkolenie podkomendnych i zaopatrzenie. Gwardia Ruchoma liczyła 80 batalionów po 1000 ludzi.

Sytuacja zmieniła się na początku sierpnia 1831 roku, kiedy to gen. Rudiger i jego siedemnastotysięczna armia z 56 działami przeprawiła się przez Wisłę na jej lewy brzeg. Przez półtora miesiąca skutecznie mu się przeciwstawiał gen. Samuel Różycki, który dowodził trzykrotnie mniejszymi siłami. Wówczas działania wojenne toczyły się już na terenie całego województwa sandomierskiego, a szczególnie na terenie Szydłowca, Radomia, Zwolenia i Kozienic. 19 sierpnia przybył do Szydłowca gen. Samuel Różycki z niewielką grupą powstańczą. Stąd zaatakowano niewielkie siły rosyjskie stacjonujące w Mirowie i Wierzbicy. W obu walkach polskie wojsko odniosło zwycięstwo, ale nie miało to większego wpływu na losy powstania. Nie zachowało się wiele informacji na temat losów mieszkańców Szydłowca i uczestników walk, na temat ilości poległych i rannych. Wiadomo tylko, że Szydłowiec z powodu działań wojennych poniósł wielkie straty.. Nałożono na miasto dodatkową kontrybucję. Na domiar złego po upadku powstania wybuchła w mieście epidemia cholery przywleczona przypuszczalnie przez rosyjskich żołnierzy.

Mieszkańcy Szydłowca ciężko przeżyli upadek powstania, nie zaniechali jednak działalności patriotycznej. W każdą rocznicę powstania organizowali manifestację patriotyczną i stawiali dla jego upamiętnienia kapliczkę. Myślę, że jedną z nich jest kapliczka słupowa, ostatnia przed wybuchem kolejnego powstania, powstania styczniowego. Wykonaną z szydłowieckiego piaskowca zwieńczoną krzyżem kapliczkę słupową ustawiono na ulicy Narutowicza (dawna Stara Wieś). Na cokole znajduje się płaskorzeźba anioła trzymającego otwartą księgę, w której są wyryte słowa: „Panie mój”. Poniżej napisano: „Fondatorowie Stanisław Krakowiak Maryjanna Badowska spólnie postawili to Figóre na wieczną pamiątkę 1862 rok”

Irena Przybyłowska-Hanusz