Zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi, obowiązek zapewnienia zwierzętom codziennego ruchu oraz odpowiednie warunki w kojcach i budach – to najważniejsze założenia nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Nowe prawo zostało podpisane przez prezydenta Karola Nawrockiego i opublikowane w Dzienniku Ustaw. Właściciele zwierząt mają rok na przygotowanie się do zmian.

Ustawa z 3 lipca 2026 roku o zmianie ustawy o ochronie zwierząt, nazywana potocznie ustawą łańcuchową, została podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego w piątek 24 lipca. Trzy dni później opublikowano ją w Dzienniku Ustaw.

Nowe przepisy zaczną obowiązywać 28 lipca 2027 roku. Oznacza to, że właściciele psów i kotów otrzymali dwanaście miesięcy na dostosowanie warunków, w jakich przebywają ich zwierzęta.

Zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi

Najważniejszą zmianą jest jednoznaczny zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi. Po wejściu ustawy w życie pies nie będzie mógł na stałe przebywać na łańcuchu, lince czy innym podobnym zabezpieczeniu przy budzie lub budynku gospodarczym.

Zakaz nie oznacza jednak, że nie będzie można prowadzić zwierzęcia na smyczy. Przepisy przewidują również kilka sytuacji, w których czasowe uwiązanie psa lub kota będzie dozwolone.

Dotyczy to między innymi:

  • transportu zwierzęcia;
  • udziału w wystawie, pokazie, konkursie lub występie;
  • treningu i tresury;
  • zabiegów weterynaryjnych, profilaktycznych i pielęgnacyjnych;
  • krótkotrwałego i incydentalnego uwiązania poza miejscem stałego przebywania;
  • sytuacji, w której zwierzę stwarza bezpośrednie zagrożenie dla człowieka lub innego zwierzęcia albo może wyrządzić szkodę, a zastosowanie innego zabezpieczenia nie jest możliwe.

Każde takie działanie musi odbywać się w sposób, który nie narusza dobrostanu zwierzęcia.

Pies na zewnątrz powinien mieć możliwość ruchu

Właściciel psa utrzymywanego poza domem będzie musiał zapewnić mu możliwość stałego i swobodnego poruszania się po ogrodzonym terenie.

Jeżeli posesja nie jest ogrodzona albo pies może stanowić zagrożenie dla ludzi lub innych zwierząt, dopuszczalne będzie umieszczenie go w kojcu. Kojec nie może być jednak przypadkową, ciasną konstrukcją.

Powinien umożliwiać psu swobodne poruszanie się i realizowanie jego naturalnych potrzeb. Musi być trwały i stabilny, a przynajmniej dwa jego boki powinny przepuszczać światło oraz zapewniać swobodny przepływ powietrza.

Samo umieszczenie psa w odpowiednio przygotowanym kojcu również nie wystarczy. Właściciel będzie zobowiązany zapewnić mu codzienny ruch poza kojcem, dostosowany do wieku, stanu zdrowia i potrzeb konkretnego zwierzęcia.

Szczegółowe wymagania, w tym minimalną powierzchnię kojców, określi minister rolnictwa po zasięgnięciu opinii Głównego Lekarza Weterynarii. Przy ustalaniu norm mają być brane pod uwagę między innymi wysokość psa w kłębie, liczba zwierząt przebywających w kojcu oraz potrzeby suki karmiącej szczenięta.

Buda musi chronić przed zimnem i pogodą

Ustawa dokładnie określa także podstawowe wymagania dotyczące schronienia dla psa.

Buda ma być wykonana z drewna lub materiałów drewnopochodnych, które stanowią barierę termiczną. Powinna posiadać izolację cieplną, chronić przed opadami, wiatrem, mrozem i innymi warunkami atmosferycznymi, a jej wielkość musi być dostosowana do rozmiarów zwierzęcia.

Konieczne będzie również ustawienie budy w taki sposób, aby była odizolowana od podłoża.

Jeżeli na posesji, w kojcu lub nieogrzewanym pomieszczeniu utrzymywanych jest kilka psów, każdy z nich powinien mieć zapewnioną własną budę. Wyjątek przewidziano dla suki karmiącej szczenięta do trzeciego miesiąca życia.

Przepisy przewidują wyjątki

Część regulacji nie będzie dotyczyć psów wykorzystywanych do celów specjalnych. Szczególne zasady przewidziano również dla psów pasterskich pracujących podczas sezonowego wypasu, zwierząt przebywających w schroniskach oraz psów utrzymywanych w zarejestrowanych hodowlach, w których w ciągu roku rodzą się więcej niż dwa mioty.

Jak przekazał prezydent Karol Nawrocki, nowe rozwiązania mają uwzględniać realia pracy rolników, hodowców, służb, schronisk oraz właścicieli psów pasterskich.

Prezydent ocenił, że wcześniejsze weto sprawiło, iż decyzja o odmowie podpisania poprzedniej wersji ustawy „zmusiła rząd i parlament do lepszej pracy”. Jego zdaniem podpisana nowelizacja jest nie tylko „zwycięstwem ochrony zwierząt”, ale również rozwiązaniem bardziej dostosowanym do codziennego życia obywateli.

Poprzednia wersja ustawy została zawetowana w listopadzie 2025 roku. Prezydent uznał wówczas, że zawierała zbyt wiele sztywnych wymagań, których część właścicieli zwierząt nie byłaby w stanie spełnić.

W powiecie szydłowieckim problem wciąż jest widoczny

Nowe przepisy będą miały duże znaczenie także w naszym powiecie. Niestety, na terenie powiatu szydłowieckiego nadal można spotkać gospodarstwa, w których psy przez większość życia pozostają na łańcuchach przy budach albo są zamykane w zbyt małych kojcach.

Nie jest to oczywiście obraz wszystkich właścicieli. W naszym regionie nie brakuje ludzi, którzy traktują psy jak członków rodziny, zapewniają im opiekę weterynaryjną, ruch, bezpieczne schronienie i codzienny kontakt z człowiekiem.

Wciąż jednak regularnie docierają do nas informacje o porzuconych lub błąkających się zwierzętach. Kolejnym problemem pozostaje brak sterylizacji i kastracji, prowadzący do niekontrolowanego rozmnażania, a w konsekwencji do pojawiania się następnych bezdomnych psów i kotów.

Sama zmiana przepisów nie rozwiąże wszystkich tych problemów. Może jednak doprowadzić do poprawy warunków, w jakich żyją zwierzęta, które dotąd spędzały całe dnie na kilku metrach łańcucha. Najbliższy rok powinien być czasem na przygotowanie posesji, ogrodzenie terenu, powiększenie kojca lub wymianę budy – ale również na zmianę podejścia do potrzeb zwierzęcia.

Bo pies potrzebuje nie tylko miski, budy i kawałka podwórka. Potrzebuje także ruchu, kontaktu z człowiekiem, bezpieczeństwa i odpowiedzialnego właściciela.

Pełną treść nowelizacji można znaleźć w Dzienniku Ustaw, natomiast informacje o podpisaniu ustawy opublikowała Kancelaria Prezydenta RP.