Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Szydłowcu zakończył 2025 rok ze stratą przekraczającą milion złotych. Mimo trudnej sytuacji finansowej placówka nadal pozostaje najważniejszym publicznym podmiotem medycznym w powiecie szydłowieckim, zapewniając opiekę tysiącom mieszkańców oraz realizując kolejne inwestycje.

Podczas XXVII sesji Rady Powiatu w Szydłowcu dyrektor SPZOZ Andrzej Piotrowski przedstawił szczegółowe sprawozdanie z działalności placówki za 2025 rok.

 

Ponad 11 tysięcy pacjentów w podstawowej opiece zdrowotnej

Jak poinformował dyrektor, SPZOZ realizuje świadczenia w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, ratownictwa medycznego oraz opieki długoterminowej i paliatywnej.

Na koniec 2025 roku liczba deklaracji pacjentów w podstawowej opiece zdrowotnej wynosiła 11 240.

W samym tylko Ośrodku Lekarza Rodzinnego w Szydłowcu udzielono 26 245 porad. W Wiejskim Ośrodku Zdrowia w Majdowie było to 3 554 porady, w Wysokiej 6 674 porady, a w Poradni D w Szydłowcu 6 522 porady. Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna udzieliła natomiast 7 956 porad.

W 16 poradniach specjalistycznych przyjęto 13 354 pacjentów, udzielając łącznie 40 842 porad.

 

Prawie pięć tysięcy wyjazdów karetek

Znaczną część działalności SPZOZ stanowi ratownictwo medyczne.

W 2025 roku zespoły ratownictwa medycznego wyjeżdżały do pacjentów 4 704 razy. Najwięcej wyjazdów odnotowano w Szydłowcu – 1 635. Zespół w Wierzbicy wyjeżdżał 1 335 razy, w Chlewiskach 989 razy, a w Orońsku 745 razy.

Obszar działania pogotowia obejmuje około 48 tysięcy mieszkańców.

 

Trudna sytuacja finansowa

Najwięcej emocji podczas sesji wzbudziły jednak finanse placówki.

Przychody SPZOZ za 2025 rok wyniosły 36,07 mln zł, natomiast koszty działalności przekroczyły 37,2 mln zł. Ostatecznie zakład zakończył rok stratą netto w wysokości 1 141 739 zł.

Dyrektor Andrzej Piotrowski nie ukrywał, że sytuacja jest bardzo trudna.

„Sytuacja finansowa zakładu w 2025 roku była i wciąż jest bardzo trudna, żeby nie powiedzieć chwilami dramatyczna” – mówił podczas sesji.

Jak wyjaśniał, jednym z głównych powodów pogarszających się wyników jest rosnący koszt wynagrodzeń.

W 2025 roku koszty wynagrodzeń wzrosły o 14,34 proc., podczas gdy wartość kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia zwiększyła się jedynie o około 8 proc.

Dodatkowym problemem pozostają niewypłacone przez NFZ nadwykonania. Według dyrektora Fundusz nadal nie rozliczył około 109 tys. zł za wykonane świadczenia rehabilitacyjne.

 

Zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy generuje straty

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego.

Placówka dysponuje 40 łóżkami i zapewnia całodobową opiekę osobom wymagającym długotrwałego leczenia. Jak podkreślał dyrektor, sposób finansowania takich świadczeń przez NFZ jest dla placówki niekorzystny.

„Zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy był, jest i pewnie zawsze będzie deficytowy” – mówił Andrzej Piotrowski.

Według przedstawionych danych już w pierwszym kwartale 2026 roku wynik finansowy tej części działalności wyniósł około 122 tys. zł na minusie.

 

Powiat dołożył setki tysięcy złotych

Mimo trudnej sytuacji finansowej SPZOZ prowadził inwestycje i zakupy sprzętu.

W 2025 roku wykonano m.in. przyłącze kanalizacji deszczowej o wartości blisko 120 tys. zł, zakupiono mikroskop laboratoryjny za około 20 tys. zł oraz wykonano nowe ogrodzenie.

Największe wydatki dotyczyły jednak ratownictwa medycznego.

Zakupiono dwie nowe karetki. Pierwsza kosztowała około 449 tys. zł, z czego 400 tys. zł stanowiła dotacja Powiatu Szydłowieckiego. Druga kosztowała około 422 tys. zł.

Powiat wsparł również modernizację systemu ogrzewania w Wiejskim Ośrodku Zdrowia w Majdowie.

 

Spór o nagrodę dla dyrektora

Najbardziej emocjonalna część dyskusji rozpoczęła się po prezentacji inwestycji zrealizowanych przez SPZOZ.

Radny Zdzisław Bąk zwrócił uwagę, że znaczna część zakupów została sfinansowana dzięki wsparciu Powiatu Szydłowieckiego.

Wyliczał kolejne pozycje przedstawione w sprawozdaniu:

„Przyłącze kanalizacji deszczowej – 119 tysięcy złotych. W całości dotacja ze Starostwa Powiatowego. Mikroskop laboratoryjny – 20 tysięcy złotych. W całości dotacja ze Starostwa. Ogrodzenie – prawie 50 tysięcy złotych. Dotacja ze Starostwa. Karetka za 449 tysięcy złotych – ponad 400 tysięcy ze Starostwa.”

Po chwili przeszedł do tematu, który od miesięcy budzi emocje w lokalnej polityce.

„Gdyby zarząd nie szastał pieniędzmi przy przyznawaniu nagrody dyrektorowi SPZOZ, to może dałoby się ze środków SPZOZ-u ten mikroskop za 20 tysięcy złotych kupić i nie trzeba było z pieniędzy starostwa go dofinansowywać.”

To był jeden z najmocniejszych zarzutów, jakie padły podczas całej debaty.

Bąk nie poprzestał jednak na krytyce nagrody.

Sięgnął po przykład Gminnego Ośrodka Zdrowia w Chlewiskach.

„Rada Gminy w Chlewiskach nie dofinansowuje zakupów Gminnego Ośrodka Zdrowia, a pan dyrektor znalazł środki na to, żeby kriokomorę zakupić i od czerwca będzie ona funkcjonować.”

Po czym zadał pytanie wprost do dyrektora Piotrowskiego:

„To jak to jest, że jemu wystarcza, a panu dyrektorowi na nic praktycznie nie wystarcza i wszystko tylko na bieżące utrzymanie i płace?”

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

Dyrektor Andrzej Piotrowski wyraźnie dał do zrozumienia, że ma już dość wracania do tematu nagrody.

„Widzę, że pana bardzo uwiera kwestia mojej nagrody, panie radny Bąk.”

Po chwili przypomniał, że SPZOZ jest jednostką powiatową i wsparcie ze strony samorządu nie powinno nikogo dziwić.

„Jest to podmiot, którego organem założycielskim jest Starostwo Powiatowe i wręcz obowiązkiem powiatu jest dofinansowywanie takiego podmiotu.”

Dyrektor nie pozostawił również bez odpowiedzi porównania do Chlewisk.

„Nie odpowiem na to pytanie wprost. Nie mam takiej wiedzy, jak wystarcza pieniędzy kierownikowi w Chlewiskach.”

Po czym dodał z wyraźną ironią:

„Jest takie powiedzenie: postaw się, a zastaw się. Komora krio w Chlewiskach? Gratuluję pomysłu. Super.”

To jednak nie zakończyło wymiany zdań.

Piotrowski przeszedł do kontrataku i zarzucił radnemu, że regularnie wykorzystuje temat jego wynagrodzenia podczas sesji.

„Proszę przestać ten temat nagłaśniać, bo nic pan z tego tytułu nie osiągnie.”

W pewnym momencie dyskusja zeszła już z poziomu finansów SPZOZ na poziom osobisty.

„Nieładnie jest wycierać sobie moim nazwiskiem buzię.” – powiedział dyrektor.

Bąk nie zamierzał jednak odpuszczać.

„Dla mnie przyznanie nagrody komukolwiek w wysokości prawie 60 tysięcy złotych jest nieprzyzwoitością.”

Radny podkreślał, że właśnie dlatego wraca do tego tematu podczas kolejnych sesji.

Był to jeden z najbardziej napiętych momentów całych obrad.

W obronie SPZOZ i dyrektora wystąpił później radny Marek Sokołowski.

„Ja tu z satysfakcją przyjmuję fakt, że te środki z powiatu jednak w kierunku ZOZ-u płyną.”

Co więcej, dodał:

„Byłbym jeszcze za tym, aby tych środków było więcej.”

Sokołowski zwracał uwagę, że problemy finansowe ochrony zdrowia są zjawiskiem ogólnopolskim.

„Jest dramatyczna sytuacja w służbie zdrowia w sensie finansowania przez państwo.”

Dyskusja nie zmieniła wyniku głosowania nad sprawozdaniem, ale była jednym z najbardziej emocjonalnych fragmentów całej sesji Rady Powiatu.

 

Komisja Rewizyjna nie stwierdziła nieprawidłowości

Podczas tej samej sesji przedstawiono również wyniki kontroli przeprowadzonej przez Komisję Rewizyjną Rady Powiatu.

Kontrola dotyczyła funkcjonowania systemu zamówień publicznych w SPZOZ. Komisja analizowała zarówno duże postępowania realizowane zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych, jak i zamówienia poniżej 130 tys. zł.

Jak wynika ze sprawozdania, komisja zapoznała się z procedurami obowiązującymi w placówce i sposobem dokumentowania zakupów. Członkowie komisji otrzymali wyjaśnienia od kierownictwa oraz pracowników odpowiedzialnych za zamówienia publiczne. Nie przedstawiono informacji o stwierdzeniu nieprawidłowości.

 

Przed placówką kolejne wyzwania

Przed władzami SPZOZ stoi obecnie najważniejsze zadanie – poprawa sytuacji finansowej przy jednoczesnym utrzymaniu dostępności świadczeń dla mieszkańców.

Placówka liczy również na pozyskanie środków zewnętrznych, m.in. z programów unijnych. Dyrektor zapowiedział dalsze monitorowanie możliwości udziału w kolejnych naborach, które mogłyby pomóc w modernizacji infrastruktury i zakupie nowoczesnego sprzętu medycznego.

Mimo ponad milionowej straty SPZOZ wciąż pozostaje jednym z najważniejszych elementów systemu ochrony zdrowia w powiecie szydłowieckim, obsługując rocznie dziesiątki tysięcy pacjentów i realizując tysiące interwencji ratowniczych.

Całą sesję obejrzysz TUTAJ