W II połowie XVIII wieku trzykrotnie nastąpił rozbiór Polski. W latach 1772, 1773 i 1795 Rosja, Austria i Prusy zagarnęły i podzieliły między sobą jej terytorium. Jedynym państwem, które nie uznało rozbioru Polski była Turcja. Polska zniknęła z mapy Europy, przestała istnieć. Zaborcy starali się wynarodowić Polaków. Stosunkowo najłagodniejsze metody stosowano pod zaborem austriackim. Najgorzej było pod zaborami pruskim i rosyjskim, gdzie nauka w szkołach odbywała się w języku zaborcy, a za używanie języka polskiego groziła kara chłosty lub usunięcie ze szkoły. Dorosłym za używanie języka polskiego w urzędach czy w ogóle miejscach publicznych, za prowadzenie nauczania języka polskiego groziło więzienie lub zesłanie na Syberię.
Szydłowiec do roku 1815 był pod zaborem austriackim, następnie aż do 11 listopada 1918 pod zaborem rosyjskim. Polacy nie chcieli żyć w niewoli. Mimo przeważającej siły wroga co kilka lat przystępowali do kolejnego powstania. Mieszkańcy Szydłowca byli znani z działalności patriotycznej. Brali udział w powstaniach: kościuszkowskim ( od 24 marca do 18 listopada 1794roku), listopadowym ( od 29 listopada 1830 roku do 21 października 1831 roku) i styczniowym (od 22 stycznia 1863 roku do 5 sierpnia 1864 roku) Jeśli nawet walki nie odbywały się na terenie naszego miasta czy okolic, szydłowieccy patrioci wspierali działalność powstańczą, dostarczali żywności, broni, informacji, a nawet przekraczali potajemnie granice zaborów i brali udział w walkach. Zresztą nie tylko mieszkańcy Szydłowca, ale w ogóle Polacy mieli dość życia w niewoli. W walkach powstańczych na terenie naszego miasta brali również udział mieszkańcy: Chlewisk, Jastrzębia, Radomia, Suchedniowa, Warszawy i innych miejscowości. Z niestety nielicznych zachowanych dokumentów wynika, że dość często do powstania przystępowało po kilka osób z jednej rodziny na przykład: Dionizy Czachowski i jego dwaj synowie, Ignacy, Józef, Jan i Aleksander Dawidowiczowie, Jan, Józef i Jadwiga Prendowscy.
W nocy z 22 na 23 stycznia 1863 roku wojsko powstańcze pod dowództwem Mariana Langiewicza zaatakowało stacjonujące w Szydłowcu wojsko rosyjskie składające się z dwóch kompanii pułku mohylowskiego liczących około 400 dowodzonych przez majora Rüdigera żołnierzy. Do walki z regularną, dobrze wyszkoloną armią przystąpili powstańcy, którzy byli ludźmi źle uzbrojonymi, słabo wyszkolonymi, reprezentującymi różne zawody i będącymi w różnym wieku (w bitwie na terenie Szydłowca brali udział nawet uczniowie radomskiego gimnazjum). Element zaskoczenia pogrążonych we śnie rosyjskich żołnierzy spowodował, że początkowo powstańcy odnieśli zwycięstwo. Rozproszone rosyjskie wojsko w popłochu opuściło miasto. Nastąpiła ogromna radość, ale zapomniano o ostrożności. W czasie, kiedy powstańcy wraz z mieszczanami przedwcześnie świętowali, rosyjskiemu dowódcy Rüdigerowi udało się zgromadzić pod Szydłowcem swoich żołnierzy i zaatakować miasto. Rosjanie powodowani niezwykłym okrucieństwem mordowali nie tylko powstańców, ale również mieszczan i sanitariuszy, którzy na polu bitwy opatrywali rannych.
Powstanie upadło. Zaborcy utajnili i poniszczyli wszelkie informacje na temat strat, jakie ponieśli w nim Polacy. Niektóre źródła podają, że z ulic i pól Szydłowca zebrano 36 ciał, ale tych, którzy zginęli było dużo więcej. Wśród licznych aresztowanych był również znany z działalności patriotycznej ks. Aleksander Malanowicz proboszcz szydłowieckiego kościoła pod wezwaniem św. Zygmunta, który został pognany pieszo do Radomia i osadzony w twierdzy. Wiele osób zostało uwięzionych, pozbawionych mienia, zesłanych, a nawet skazanych na śmierć. Kazimierz Wiśniewski stolarz, w czasie powstania dowódca żandarmerii, po upadku powstania został powieszony w Radomiu. Nie był to odosobniony przypadek, wielu powstańców ginęło z rąk katów, najczęściej na szubienicy. Za udział w powstaniu na Szydłowiec nałożono surowe kary, mieszkańcy byli represjonowani. Istniał surowy zakaz wpisywania do akt parafialnych informacji i danych personalnych tych, którzy zginęli w walce o wolność. Zakaz utrwalenia pamięci o tych, którzy zginęli czy o samym powstaniu dotyczył również wszelkich napisów nagrobnych, tablic pamiątkowych i stawiania pomników.
W latach dwudziestych XX wieku z inicjatywy Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Szydłowca rozpoczęły się w każdą rocznicę wybuchu powstania styczniowego obchody poświęcone uczczeniu tych, którzy walczyli o wolność Polski. Ktoś ma może wątpliwości czy te wszystkie zrywy wolnościowe miały sens, skoro nie przyniosły zwycięstwa? Polska przez ponad 100 lat była wymazana z mapy Europy, oficjalnie nie istniała. Kto pamiętałby, że przed stu laty istniał taki kraj gdyby nie te powstania, które były jak krzyk rozpaczy, przypominały o istnieniu zniewolonego narodu, który się nie poddaje, który walczy o wolność. Brak buntu, uległość wobec zarządzeń zaborców – taka postawa doprowadziłaby do tego, że Polska zniknęłaby na zawsze. Wolność zawdzięczamy tym, którzy o nią walczyli. Zachowajmy więc powstańców we wdzięcznej pamięci, złóżmy hołd tym znanym z imienia i nazwiska i dołóżmy starań, aby ci, którzy na rozkaz cara mieli na zawsze pozostać bezimienni, odzyskali swoją tożsamość swoje imię i nazwisko.
DO MIESZKAŃCÓW SZYDŁOWCA I OKOLIC
Mimo, że od wybuchu powstania styczniowego mijają właśnie 163 lata w Szydłowcu i zapewne w wielu innych miejscowościach żyją potomkowie powstańców styczniowych W niektórych rodzinach mimo upływu lat może zachowały się jeszcze jakieś dokumenty, listy, fotografie, wspomnienia dotyczące powstania styczniowego. Zwracamy się do mieszkańców Szydłowca i innych miejscowości z prośbą o współpracę. Członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Szydłowca, korzystając z różnych źródeł , ustalili już listę około 50 nazwisk powstańców, ale szukają dalej. Wszelkie informacje na ten temat w formie pisemnej prosimy umieszczać w skrzynce na listy przy ulicy Kościuszki 91 w Szydłowcu lub wysyłając informację na adres mailowy: irenahanusz@gmail.com Można również wrzucić do skrzynki kartkę ze swoim nazwiskiem i numerem telefonu, żeby umówić się na wywiad.
Irena Przybyłowska Hanusz
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Szydłowca
