Delegacja uczniów z klasy VII i VIII ze Szkoły Podstawowej im. mjr H. Dobrzańskiego „Hubala” w Chlewiskach reprezentowała szkołę na XVII „Hubalowej Wigilii” na Bielawach. Uroczystość odbyła się w miejscu, gdzie major Henryk Dobrzański „Hubal” uczestniczył w swojej ostatniej w życiu wieczerzy wigilijnej.
„Hubalowa Wigilia” jest niezwykłym spotkaniem prawie wszystkich środowisk kultywujących tradycje Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i pamięć o samym Majorze.
W malowniczej, zimowej scenerii Lasów Spalskich, uczniowie wzięli udział w wspólnym ubieraniu choinki, uroczystym dzieleniu się opłatkiem wigilijnym oraz biesiadzie przy ognisku. Wydarzenie zyskało dodatkowy urok dzięki udziałowi grup rekonstrukcji historycznej, w tym konnego oddziału, który odwzorowuje Hubalczyków.
Info i foto:
Na stronie Polska zbrojna przeczytać można fragment dotyczący historii, która miała miejsce w gminie Chlewiska i powiązana jest z majorem Henrykiem Dobrzańskim „Hubal”
W początkach kwietnia 1940 roku Niemcy wezwali sołtysa Skłobów. Na posterunek żandarmerii w pobliskich Chlewiskach Ignacy Czerwonka szedł jak na ścięcie. Kilka dni wcześniej niemieccy żołnierze zasadzili się na „Hubala”, który stanął w sąsiednim Hucisku. Dostali łupnia, a teraz ludzie powtarzali, że zaczynają się mścić. W Chlewiskach żandarm położył przed Czerwonką kartkę papieru i warknął: „Kto z waszych pomagał »Hubalowi«? Imiona, nazwiska, pisz!”. Wskazać konkretne osoby? Nie godzi się. Wyprzeć się? Nie da rady. „Wszyscy pomagaliśmy” – odparł sołtys i odsunął pustą kartkę. Kiedy wrócił do wsi, ludzie zaczęli gadać: „teraz nas spalą”.
Niemcy przyszli rankiem 10 kwietnia. Wywlekli z domów wszystkich mężczyzn i poprowadzili ich do Chlewisk. Tam zamknęli na noc w szkole. Nazajutrz zwolnili tych, którzy mieli mniej niż 15 lat i tych powyżej 60. Pozostałych podzielili na małe grupki i zaczęli wyprowadzać do pobliskiego lasu. Wracający do domów chłopcy słyszeli strzały. Wkrótce z dymem poszła cała wieś.
Niemcy zamordowali przeszło 250 mężczyzn. Spalili niemal 400 gospodarstw. Ludzie z okolicy zaczęli nazywać Skłoby „wioską wdów”. ” – Polska zbrojna

