Drugi pojedynek wczorajszej niedzieli to mecz pomiędzy outsaiderami FC Zimbabe, a reprezentantami osiedla nad Zalewem – drużyną Jackpot. (zdjęcie poniżej)

Tydzień temu Jackpot osłabiony przegrał z Nasz Szydłowiec Team 0:3. W pojedynku z FC Zimbabe już w praktycznie pełnym składzie za wszelką cenę chcieli pokonać przeciwników by poprawić swój dorobek punktowy. Od samego początku nieznacznie, ale była widoczna przewaga Jackpotu. Do przerwy udokumentowali swoją przewagę dwoma bramkami autorstwa Kamila Zdziecha i Mateusza Pejasa.

W drugiej połowie obraz gry zbytnio się nie zmienił, FC Zimbabe próbowało atakować choć niewiele z tego wynikało. Siłą rzeczy musieli nadziewać się na kontrataki ze strony Jackpotu i tak Mateusz Pejas dołożył dwie kolejne bramki dzięki czemu mógł cieszyć się z ustrzelenia hat-tricka.

Marnym pocieszeniem dla drużyny Zimbabe był honorowy gol strzelony w 27 minucie przez Grzegorza Liska. Mecz i tak zakończył się zwycięstwem Jackpotu 4:1.

Ostatni mecz to hit tej kolejki. FC Format (lider rozgrywek) podejmował mistrza ubiegłego sezony czyli drużynę Stare Wariaty. Od samego początku widać było, że będzie to mecz ciekawy, obfitujący w ciekawe sytuacje. Niewielu się jednak spodziewało , że Format będzie prowadził ze Starymi Wariatami do przerwy aż 2:0 i będzie posiadał optyczną przewagę. Gole strzelali Kacper Badowski w 4 minucie i Piotr Ewiak w 9 minucie.

Na szczęście dla widowiska Stare Wariaty nie zraziły się tym, że przegrywają. Format natomiast poczuł się chyba zbyt pewnie prowadząc 2:0 i jakby zapomnieli, że w szeregach mistrzów ubiegłego sezonu może nie ma już super snajpera Jarosława Gołdy, ale są jeszcze m.in. Rafał Indyka i Łukasz Szyszka.

W 19 minucie Jarosław Ruzik również mocny punkt „wariatów” strzelił bramkę kontaktową i zaczęło się…ciągłe ataki Starych Wariatów i obrona Formatu mogły podobać się kibicom w końcówce tego spotkania. I gdy wydawało się, że Format umocni się na pozycji lidera Szydłowieckiej Ligi Piłkarskiej, błąd obrony, niepewna interwencja i próbujący wybijać piłkę nogą zamiast głową zawodnik Formatu zostali skarceni…przytomnością Rafała Indyki (na zdjęciu poniżej)

Wynik z pewnością nie ucieszył żadnej z ekip, ale kibice przynajmniej obejrzeli dobre i emocjonujące 30 minut. Wynik końcowy 2:2.

Liderem po tej serii meczów została drużyna Contra Team, w poprzednich sezonach pomimo że skład mieli równie mocny nie potrafili wbić się nawet na podium. W tym sezonie wyrastają na głównego faworyta Szydłowieckiej Ligi Piłkarskiej.

Już w najbliższą niedzielę następna kolejka ligi, zapraszamy wszystkich sympatyków piłki nożnej do kibicowania szydłowieckim ekipom.