Temat ten poruszany był całkiem niedawno na łamach Echa Dnia, kilka dni temu również do naszej redakcji zwróciło się kilku mieszkańców Szydłowca o interwencję w tej sprawie. Chodzi o przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu ulicy Kościuszki z Iłżecką. 

Mieszkańcy skarżą się, że pasy namalowane na przejściu, które poprzedza ostry zakręt stanowią dla niech niebezpieczeństwo. Przejścia dla pieszych pomiędzy marketem elektronicznym, a firma reklamową zza zakrętu od strony Skarżyska po prostu nie widać. Mieszkańcy skarżą się, że na zachodnią stronę jezdni muszą przechodzić na tzw. „czuja”.

Wielu mieszkańców Szydłowca pamięta, że w tamtym miejscu przez wiele lat ustawione było lustro. Było to jednak wówczas, kiedy z ulicy Iłżeckiej można było wyjechać na ulicę Kościuszki. Dziś takiego manewru nie można w tym miejscu wykonać, ponieważ jest tam zakaz.

Lustro, albo zostało zniszczone, albo zdemontowane przez urząd. Mieszkańcy chcieliby jednak, aby lustro wróciło na swoje miejsce. Twierdzą, że czuliby się bezpieczniej.

Tym bardziej, że jest to miejsce w którym zdarzają się drogowe kolizje, potrącenia pieszych, pomimo że przed zakrętem ustawiony jest znak ograniczenia prędkości do 40 kilometrów na godzinę. Według relacji mieszkańców wielu kierowców nie stosuje się do tych ograniczeń.

W rozmowie z Echem Dnia, Jerzy Kucfir, kierownik Referatu Zarządu Dróg w Urzędzie Miejskim powiedział, że nie pamięta w tamtym miejscu groźnych wypadków, a ludzie sami idą na stłuczkę wychodząc z ulicy Iłżeckiej prosto na Kościuszki, zamiast na przejście dla pieszych. Jerzy Kucfir dodał również, że możliwa jest tam zmiana organizacji ruchu. Wspomniał o radarze dla kierowców, ale zaznaczył również że przepisy nie pozwalają aby ustawić tam próg zwalniający.

Mieszkańcy w rozmowie z nami jasno wyrażają się o postawieniu w tym miejscu lustra, ewentualnie o przesunięciu przejścia dla pieszych w bardziej bezpieczne miejsce. Załamują ręce, ponieważ jak wynika z ich relacji wielokrotnie zgłaszali tę sprawę do Urzędu Miejskiego nie dostając nigdy odpowiedzi.

Liczymy, że tym razem Urząd Miejski pochyli się nad prośbą i problemem mieszkańców Szydłowca.