{phocagallery view=category|categoryid=82|limitstart=0|limitcount=5|detail=5|imageordering=5}

Większość obserwatorów „naszej” ligi stawiali oczywiście na drużynę mistrza, co niektórzy zmienili zdanie, gdy zobaczyli że w bramce nie ma Przemysława Palmowskiego najlepszego goalkeepera poprzedniego sezonu i faktycznie trochę te obawy były uzasadnione. Od samego początku mecz toczył się na bardzo wyrównanym poziomie. CBS nie potrafił wejść w swój właściwy rytm, czyli skuteczna defensywa i zabójcze kontrataki. Format jeśli by tylko byli trochę odważniejsi mogli by już w pierwszej połowie zdecydowanie prowadzić. Jako pierwsi jednak bramkę strzelili piłkarze CBS, a konkretniej mówiąc Radosław Falkiewicz.

W drugiej połowie „mistrzowie” nadal grali jakby się nie rozbujali i z każdą minutą Format stawał się co raz groźniejszy, na linii ich strzałów stawał jednak niezawodny bramkarz Palmowski. W końcu jednak musiał skapitulować i przepuścił piłkę po strzale Łukasza Dudy. W końcówce Formaci mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, zabrakło jednak chyba trochę doświadczenia. Tak czy inaczej mecz zakończył się niespodziewanym remisem 1:1

{phocagallery view=category|categoryid=83|limitstart=0|limitcount=5|detail=5|imageordering=5}

W następnym spotkaniu na przeciw siebie stanęli grający tylko w pięciu zawodnicy z Jackpot i wicelider tabeli znakomity w ofensywie Stare Wariaty. Ci drudzy znając wynik pierwszego dzisiejszego spotkania wiedzieli, że zwycięstwo pozwoli im objąć pozycję lidera. Zadanie mieli mieć o tyle ułatwione, że Jackpot grał tylko w pięciu, co jak wiadomo na nie jednej drużynie odbiło się najgorzej jak tylko mogło.

Ku zaskoczeniu wszystkich przez dłuższy czas pierwszej połowy Jackpot dotrzymywał kroku przeciwnikowi, co wprowadzało w osłupienie niektórych zawodników Starych Wariatów. Przy stanie 3:3 zrobiło się już dość nerwowo.

Niestety jak można było się domyśleć chłopaki z Jackpot musieli stracić siły nie mając zmienników, a znakomici atakujący jak Gołda, Szyszka i Indyka to zmęczenie musieli wykorzystać. W drugiej połowie sporą przewagę miały Stare Wariaty, jednak Jackpot dzielnie się bronił, mimo wszystko większość bramek strzelali „wariaci” często wykorzystując zmęczenie i niedokładność przeciwników.

Mecz zakończył się wynikiem 12: 6 dla Starych Wariatów, co wywindowało ich na pozycję numer 1 w ligowej tabeli.

Na koniec warto wyróżnić Mateusza Góreckiego z Jackpot, za piękną bramkę z rzutu wolnego w 21 minucie. Mocny i celny strzał w samo okienko bramki Grzegorza Klimka podobał się nielicznie zgromadzonej publiczności.

{phocagallery view=category|categoryid=84|limitstart=0|limitcount=5|detail=5|imageordering=5}

Trzeci pojedynek odbył się pomiędzy dwoma drużynami spoza Szydłowca czyli Grove Street Niwy i Budki Szatan. Faworyt mógł być tylko jeden czyli zespół z Budek, który nadal walczy o mistrzostwo SZLPP, drużyna przeciwna to najgorszy zespół ligi, tzw. „chłopcy do bicia”.

Od samego początku to Budki prowadziły grę, niestety ciężko było im się wstrzelić w bramkę rywali. No ale jak się już wstrzelili tak nie było na nich mocnych.

Szczególnie jeden zawodnik pokazał dziś co potrafi i na dobrą sprawę to w pojedynkę „rozniósł” dziś Niwy. Był to Sebastian Dereziński, który strzelił aż 6 bramek, a mógł zdecydowanie drugie tyle. Pierwszego gola strzelił w 3 minucie meczu, a drugiego w 28, co pokazuje że ten właśnie zawodnik był w pełnym gazie na przestrzeni całego spotkania. Z taką skutecznością może włączyć się jeszcze do walki o koronę króla strzelców SZLPP. Koledzy dorzucili dwa trafienia i mecz zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Budek 8:0.

Ostatni mecz dzisiejszego dnia to pojedynek pomiędzy UKS Olimp Liceum, a Contra Team. Obie drużyny przed tym meczem miały po 12 punktów i były bezpośrednimi rywalami do walki o czwarte miejsce. Obie drużyny nie ukrywają jednak, że są bardzo rozczarowane swoimi pozycjami w tabeli bo liczyły na walkę o podium w tegorocznym sezonie.

Zespół Olimpu to młode chłopaki o naprawdę niezłym pojęciu o grze w piłkę, ze znakomitym snajperem Karolem Niziołkiem w swoim składzie.

Contra Team to tzw. „drużyna gwiazd”, która w swoim składzie ma nawet byłych zawodników Szydłowianki Szydłowiec (Michał Raciborski, Artur Kowalski).

Ci co jednak obserwują SZLPP wiedzą, że Contra Team wygrywa kiedy zawodnicy się nie kłócą, gdy jest inaczej są porażki. Dziś…?

Dziś były kłótnie i wzajemne pretensje, co skrzętnie wykorzystali młodzi piłkarze z liceum i punktowali rozbitą Contrę niemiłosiernie. Zastępujący w bramce Contry Ernesta Podsiębierskiego Michał Raciborski przy większości strzałów nie miał szans.

Co by nie przedłużać informuję – Contra Team vs. Olimp Liceum 3:7

{phocagallery view=category|categoryid=85|limitstart=0|limitcount=5|detail=5|imageordering=5}

Na koniec serdeczne gratulację dla nowych liderów Szydłowieckiej Ligi Piątek Piłkarskich czyli drużyny Stare Wariaty.

Następna kolejka może wiele wyjaśnić co do końcowego zwycięstwa w lidze. Stare Wariaty grają z najsłabszą drużyną z Niw i pewnie wygrają, natomiast CBS gra z Olimpem Liceum i z pewnością nie będzie to łatwa przeprawa dla „mistrzów” z poprzedniego sezonu. Budki Szatan zmierzą się z FC Format, patrząc na dzisiejszą grę Formatu, można stwierdzić że Budki też nie będą miały łatwo.

Ostatni pojedynek za tydzień to Jackpot vs. Contra Team, który nie będzie miał żadnego znaczenia dla układu tabeli, jedynie satysfakcja zawodników będzie grała jakąś rolę.

PONIŻEJ FRAGMENT MECZU NOWEGO LIDERA SZYDŁOWIECKIEJ LIGI PIĄTEK PIŁKARSKICH: