Około 300-400 osób wysłuchało pierwszego zespołu, którym był skarżyski MIR. Utwory „Aspołeczny”, „Najwyżej” czy własna interpretacja utworu Maanamu „Duszny maj” jak zwykle przypadły do gustu szydłowieckiej publiczności. Oklaskami nagradzano bisy, które MIR wykonał dla najzagorzalszych fanów. 

 

Jako kolejny na scenie pojawił się zespół LOKA i nagle pod sceną…pojawił się tłum wielbicieli tego dopiero co wypromowanego zespołu. Tłum szalał śpiewając piosenki zespołu, wokalista lokersów złapał znakomity kontakt z publicznością i wielokrotnie zbiegał do niej ze sceny by wspólnie się bawić i przybijać z nimi „piątki”.

Nie zabrakło również zaproszenia dla trzech dziewczyn na scenę i wspólnego tańca do jednej z piosenek.

Zespół LOKA rozgrzał szydłowiecką publikę do czerwoności, a utwory „Prawdziwe powietrze”, „D.N.A.”, „Oczy miasta” czy „Nie powiedziała nic” z pewnością do dziś brzmią w uszach uczestnikom tego koncertu. 

Po wszystkim muzycy zespołu z ochotą rozdawali autografy i pozowali do zdjęć…głównie z fankami 🙂

 

Na zakończenie wystąpiła prawdziwa legenda polskiej muzyki rockowej, zespół który na scenie trwa już od 35 lat, zespół który w Szydłowcu ostatnio zagrał na koncercie „Rock na Zamku” poświęconemu Andrzejowi Siewierskiemu z Azylu P.

Ten zespół to ODDZIAŁ ZAMKNIĘTY!

Zespół, który zna praktycznie każdy przeciętny słuchacz muzyki w Polsce, zespół który wylansował dziesiątki hitów, które oczywiście zostały wykonane podczas koncertu w Szydłowcu. 

Obserwując reakcje publiczności z pod sceny, dało się zauważyć momentami olbrzymi „fanatyzm” i uwielbienie dla muzyków. Fani znali wszystkie piosenki na pamięć, a fanki wpatrzone były w swoich idoli jak w obrazki.

Cezary Zybała – Strzelecki wokalista Oddziału (warto wspomnieć, że to już siódmy wokalista zespołu, śpiewający w nim od 2003 roku) imponował znakomitą relacją z publicznością, wielokrotnie wciągając tłum do wspólnej zabawy. 

Tak! to był już prawdziwy tłum. Ciężko stwierdzić ile osób było w kulminacyjnym momencie na placu przy zalewie, ponieważ koncert nie był biletowany, ale śmiało można stwierdzić, że było to kilka tysięcy ludzi. 2?3?4? Nie wiadomo.

Mimo 35-lat na scenie Oddział Zamknięty zaimponował znakomitą formą sceniczną, a także dystansem do siebie, wielokrotnie żartując z siebie jakoby byli „staruszkami polskiej sceny rockowej”.

Zespół nie zawiódł swoich fanów wykonując największe hity: „Andzia”, „Obudź się”, „Gdyby nie Ty”, „Ten wasz świat”, „Oddział już zamknięty jest”, czy „Prywatka”.

No właśnie „Prywatka”…to było coś! Na scenie podczas tego utworu pojawiło się 15 kobiet/dziewcząt w różnym wieku, które wspólnie z Oddziałem zrobiły jedną wielką …imprezę na scenie! Każda z zaproszonych na scenę zatańczyła dla szydłowieckiej publiczności najlepiej jak potrafiła, a zachęcana przez wokalistę publiczność chóralnie dopinogowała dziewczyny, krzycząc tysiącami gardeł „…trochę więcej seksu…” 🙂

Jak to na dobrej jubileuszowej imprezie, nie mogło zabraknąć szampana oraz mega głośno odśpiewanego „Sto Lat”!

Wielką niespodzianką podczas koncertu były oświadczyny na scenie. Kamil oświadczył się Ani, a świadkami tego wydarzenia była szydłowiecka publiczność i mega gwiazdy polskiego rocka! Miał gość odwagę!

Ten koncert z pewnością przejdzie do historii! Być może była to do tej pory najlepsze edycja Szydłowieckich Zygmuntów? Co sądzicie?

 

Po zakończeniu koncertu Wojciech Łuczaj – Pogorzelski, gitarzysta Oddziału, powiedział mi, że jest zachwycony dzisiejszym koncertem oraz reakcjami publiczności! Obiecał, że postara się z Oddziałem jeszcze do Szydłowca wrócić 🙂

Ostatnim akcentem wizyty Oddziału Zamkniętego w Szydłowcu były wspólne zdjęcia, autografy, rozmowy itd.

Poniżej zachęcamy do zapoznania się z obszerną galerią foto, a w najbliższym czasie również do podsumowania video!

Chcesz obejrzeć i pobrać zdjęcia w oryginalnej rozdzielczości? Kliknij TUTAJ

Chcesz lajkować, komentować i udostępniać? Obejrzyj galerię na Facebooku TUTAJ