Szydłowiec w jednym województwie z Radomiem, Kielcami, Skarżyskiem-Kamienną i Starachowicami? Taki scenariusz pojawił się w najnowszym raporcie Instytutu Sobieskiego. Jego autor proponuje podział obecnego województwa mazowieckiego i utworzenie województwa staropolskiego. W przedstawionym wariancie znalazłby się w nim także Szydłowiec. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć: na razie jest to koncepcja ekspercka, a nie zatwierdzona reforma.
Szydłowiec w województwie staropolskim? Według tej koncepcji – tak
Raport zatytułowany „Stołeczne – metropolitalne – województwo warszawskie? Wzorce europejskie a polska przestrzeń. Kierunki zmian” przygotował dr Łukasz Zaborowski, ekspert Instytutu Sobieskiego do spraw rozwoju regionalnego i transportu. Dokument został zaprezentowany 9 lipca 2026 roku.
Jednym z rozważanych wariantów jest podział obecnego województwa mazowieckiego na trzy części: województwo warszawskie, płocko-siedleckie oraz staropolskie. Południowa część Mazowsza, określana jako okręg radomski, miałaby zostać połączona z obecnym województwem świętokrzyskim. Stolicami nowej jednostki byłyby Kielce i Radom.
W materiałach opisujących proponowane granice wprost wymieniany jest również Szydłowiec. Do województwa staropolskiego miałby trafić obszar od okolic Grójca na południe, obejmujący między innymi Radom, Białobrzegi i właśnie Szydłowiec.
Oznacza to, że gdyby zaproponowana reforma weszła w życie w przedstawionym kształcie, Szydłowiec przestałby należeć do województwa mazowieckiego i znalazłby się w jednym regionie administracyjnym między innymi ze Skarżyskiem-Kamienną, Końskimi, Starachowicami, Kielcami, Ostrowcem Świętokrzyskim, Sandomierzem i Radomiem.
Mazowieckie miałoby zniknąć z mapy
W najbardziej rozbudowanym wariancie obecne województwo mazowieckie przestałoby istnieć w dotychczasowej formie.
Warszawa wraz z otaczającymi ją powiatami utworzyłaby odrębne województwo warszawskie. Północne i wschodnie części regionu miałyby znaleźć się w województwie płocko-siedleckim. Natomiast południowe Mazowsze zostałoby połączone ze Świętokrzyskiem.
Województwo staropolskie miałoby liczyć około 1,73 miliona mieszkańców. Byłoby regionem dwubiegunowym – część instytucji wojewódzkich działałaby w Kielcach, a część w Radomiu.
Sama nazwa „staropolskie” ma charakter roboczy. Autor koncepcji dopuszcza również pozostawienie nazwy świętokrzyskiej, jednak określenie „staropolskie” miałoby podkreślać wspólną historię, kulturę i gospodarcze związki ziem położonych pomiędzy Radomiem i Kielcami.
Dlaczego pojawił się pomysł podziału Mazowsza?
Zdaniem autora raportu obecne województwo mazowieckie jest wyjątkowo trudne do porównania z innymi europejskimi regionami stołecznymi. Jest jednocześnie największym województwem w Polsce pod względem liczby mieszkańców i powierzchni.
Mazowieckie zajmuje ponad 35,5 tysiąca kilometrów kwadratowych i liczy około 5,3 miliona mieszkańców. Jego granice w niektórych miejscach znajdują się około 150 kilometrów od centrum Warszawy. Jednocześnie w ramach tego samego województwa funkcjonują tak różne obszary jak metropolia warszawska, region radomski, okolice Płocka, Siedlec czy Ostrołęki.
Problemy Warszawy są zupełnie inne niż problemy mniejszych miast i gmin oddalonych od stolicy. Warszawa potrzebuje kolejnych linii metra, wielkich węzłów komunikacyjnych i inwestycji metropolitalnych. W części gmin nadal najważniejszymi sprawami pozostają budowa kanalizacji, wodociągów, lokalnych dróg, dostęp do szpitali oraz transport publiczny.
Zwolennicy zmian uważają, że mniejsze województwa mogłyby lepiej odpowiadać na lokalne potrzeby, a Radom, Płock i Siedlce odzyskałyby część znaczenia utraconego po reformie administracyjnej z 1999 roku.
Dla Szydłowca byłby to częściowo powrót do przeszłości
Choć od 1999 roku Szydłowiec znajduje się w województwie mazowieckim, historycznie przez długi czas był związany administracyjnie z obszarem dzisiejszego województwa świętokrzyskiego.
Po utworzeniu Królestwa Polskiego powiat szydłowiecki należał do województwa sandomierskiego z siedzibą władz w Radomiu. Później znalazł się w guberni radomskiej. Po II wojnie światowej Szydłowiec należał natomiast do województwa kieleckiego. Dopiero reforma z 1999 roku umieściła przywrócony powiat szydłowiecki w granicach województwa mazowieckiego.
Z historycznego punktu widzenia utworzenie wspólnego województwa Radomia i Kielc nie byłoby więc całkowicie nowym rozwiązaniem. Autor raportu przekonuje, że Radom, Kielce, Skarżysko-Kamienna, Starachowice i Ostrowiec Świętokrzyski tworzą funkcjonalny oraz historyczny region staropolski, który został przecięty granicą administracyjną podczas reformy z końca lat 90.
Dla Szydłowca temat jest szczególnie interesujący. Miasto położone jest blisko granicy województwa świętokrzyskiego, pomiędzy Radomiem i Skarżyskiem-Kamienną. Związki mieszkańców z obydwoma kierunkami są od lat naturalnym elementem życia naszego regionu.
Czy Szydłowiec skorzystałby na zmianie?
Na tym etapie nie można jednoznacznie odpowiedzieć, czy zmiana województwa byłaby dla Szydłowca korzystna. Raport przedstawia ogólną koncepcję, ale nie zawiera szczegółowego podziału instytucji, pieniędzy i kompetencji dotyczących każdego powiatu.
Dla mieszkańców najważniejsza nie byłaby sama nazwa województwa, ale konkretne odpowiedzi. Czy Szydłowiec otrzymywałby więcej pieniędzy na drogi, kolej i ochronę zdrowia? Czy poprawiłaby się komunikacja z Radomiem, Skarżyskiem i Kielcami? Gdzie znajdowałyby się najważniejsze urzędy? Jak wyglądałby podział środków unijnych? Czy południowa część dzisiejszego Mazowsza zyskałaby większy wpływ na decyzje podejmowane na szczeblu wojewódzkim?
Dopiero przedstawienie dokładnych założeń finansowych i organizacyjnych pozwoliłoby rzetelnie ocenić, co taka reforma oznaczałaby dla Szydłowca oraz pozostałych gmin powiatu.
Nie wszyscy chcą nowych granic
Koncepcja podziału Mazowsza ma także przeciwników. Ich zdaniem tworzenie kolejnych granic administracyjnych nie jest potrzebne, a problemy Warszawy i jej otoczenia można rozwiązać poprzez powołanie silnego związku metropolitalnego.
Przeciwnicy zmian zwracają również uwagę, że samorząd województwa mazowieckiego skutecznie pozyskuje środki europejskie, a po statystycznym oddzieleniu Warszawy i jej okolic uboższa część regionu może korzystać z korzystniejszych zasad finansowania.
Ostateczna decyzja wymagałaby więc nie tylko politycznej zgody, ale także szerokich konsultacji z mieszkańcami, samorządami oraz przedstawicielami poszczególnych regionów.
Na razie Szydłowiec pozostaje w województwie mazowieckim.
Najważniejsza informacja jest taka: Szydłowiec nie zmienia obecnie województwa. Raport Instytutu Sobieskiego jest ekspercką propozycją i zaproszeniem do rozpoczęcia debaty nad podziałem administracyjnym Polski. Nie jest ustawą ani decyzją, która już została przyjęta.
Jednocześnie odpowiedź na pytanie, czy w proponowanym układzie Szydłowiec znalazłby się w województwie staropolskim, brzmi: tak.
Czy mieszkańcy powiatu szydłowieckiego chcieliby pozostać w województwie mazowieckim? A może bliższy byłby im wspólny region z Radomiem, Skarżyskiem-Kamienną i Kielcami? To dyskusja, która – jeżeli pomysł reformy administracyjnej będzie rozwijany – może w najbliższych miesiącach dotyczyć również naszego miasta.
