Nazwiska są dużo młodsze niż imiona, powstały dopiero pod koniec średniowiecza. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem posiadanie nazwiska jest obowiązkowe. Obowiązek ten wprowadziły jednak dopiero państwa zaborcze na przełomie XIX i XX wieku.

Nazwisko zwykle przyjmujemy po ojcu. Kobieta, po ślubie, przyjmuje najczęściej nazwisko męża, chociaż coraz częściej wiele kobiet zachowuje swoje nazwisko. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, kiedy pod panieńskim nazwiskiem odnosiły sukcesy zawodowe, naukowe czy artystyczne. Mieliśmy więc Marię Skłodowską-Curie (a nie Maria Curie-Skłodowska, ponieważ najpierw zapisujemy nazwisko panieńskie, potem to po mężu), mamy: Joannę Scheuring-Wielgus czy Kamilę Gasiuk-Pihowicz. Polskie prawo dopuszcza także przyjęcie przez męża nazwiska żony, co jednak zdarza się dość rzadko.

NAJPIERW IMIĘ, POTEM NAZWISKO!

Nazwisko w polskiej kulturze nie jest dzisiaj tak chętnie używane jak w krajach zachodnich. Jeśli się komuś przedstawiamy, podajemy swoje imię i nazwisko (raczej nie samo nazwisko) – właśnie w takiej kolejności! Mówimy: Miło mi, Alicja Gałczyńska, Jestem Tomasz Nowak, Mówi Anna Kowalska. Tak też się podpisujemy – na podaniach, pod wiadomościami mailowymi czy na kartkach z życzeniami! Odwrotna kolejność możliwa jest tylko na listach alfabetycznych, a przecież sami na takie listy się nie wpisujemy.

Czasami oczywiście zdarza się, że w dokumentach urzędowych mamy rubrykę na podpis: nazwisko i imię… Ale w pozostałych sytuacjach, pamiętajmy: poprawna kolejność to imię i nazwisko! Wynika to z tego, że w polskich obyczajach mówienie komuś po nazwisku traktowane jest jako niegrzeczne – po nazwisku to po pysku! Jeśli ktoś zwraca się do nas po nazwisku, czujemy, że nas nie szanuje, lekceważy nas, wywyższa się. Uczniowie nie lubią – i mają do tego prawo! – kiedy nauczyciele zwracają się do nich po nazwisku, sprawdzając listę, czytają tylko nazwiska. A przecież wystarczyłoby poprzedzić nazwisko imieniem i człowiek poczułby się lepiej. Niewyczytywanie imion wcale nie oszczędza tak dużo czasu; kiedy mówimy do ucznia/ chcemy, żeby podszedł do tablicy, to zwykle na niego patrzymy (a przynajmniej patrzeć powinniśmy), czyli nie ma możliwości, że jak powiemy Aniu, rozwiąż to zadania, to nagle do tablicy podejdzie na przykład pięć uczennic o tym imieniu, bo tyle Anek mamy w klasie.

Podobnie niekomfortowo czuje się osoba, do której zwracamy się panie Kowalski, panie Nowak, pani Gałczyńska (czyli używając form pan/ pani + nazwisko). Nie jest to grzeczny sposób zwracania się do innych, powinniśmy go unikać. Lepiej powiedzieć: proszę pana, panie Marcinie, pani Alicjo!

Kiedy słyszymy (w wypowiedziach polityków, w trakcie debaty sejmowej) panie Wałęsa, panie Kaczyński, pani Pawłowicz, rozumiemy, że ten, kto tak mówi, dystansuje się od słów/ poglądów/ postaw życiowych osób, do których się zwraca. Nie szanuje ich, chce wytknąć im pomyłkę, czasami – niestety – obrazić. Jakie formy byłyby tu grzeczniejsze i bardziej na miejscu: panie prezydencie, panie prezesie, pani poseł. Dlaczego?

NAZWISKA SIĘ ODMIENIAJĄ!

Nazwiska w polszczyźnie się odmieniają (jak z resztą większość wyrazów) – nie zapominajmy o tym! Piszmy/ mówmy więc:
– Dyplom dla Jana Nowaka a nie … dla Jan Nowak.
– Nagroda dla ucznia Michała Janczaka a nie Nagroda dla … Michał Janczak.
– Mamy zaszczyt zaprosić Państwa Annę i Jana Nowaków a nie … Państwa Annę i Jana Nowak.
Na szkolnych świadectwach, w książkowych dedykacjach, na zaproszeniach – odmieniajmy nazwiska! Inaczej cały tekst brzmi dziwnie, a w szkole nauczyciel zaznaczyłby nam błąd i obniżył ocenę!
Nie odmieniają się tylko niektóre nazwiska kobiet, te zakończone na spółgłoskę: Nowak, Janczak, Kaczor. Na przykład:
Nie widziałam Adama Nowaka ale Nie widziałam Anny Nowak, Barbary Janczak, Zofii Kaczor.
Przyglądałam się Tomaszowi Janczakowi ale Przyglądałam się Annie Nowak, Barbarze Janczak, Zofii Kaczor.
Wszystkie inne odmieniają się!
Tytuł tego tekstu Po nazwisku to po pysku niektórzy z pewnością uzupełnią, mówiąc po imieniu to po ramieniu. Ale o tym, i o tym, dlaczego do byłego prezydenta mówimy panie prezydencie a do zastępcy kierownika – panie kierowniku w następnym odcinku.

Alicja Gałczyńska (językoznawca, wykładowca Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach”
a nie: Gałczyńska Alicja
Gałczyńska
Ala Gałczyńska